Kroniki Fallathanu MMORPG - Forum dyskusyjne Tekstowej Gry Fabularnej

Forum Archiwalne, zapraszamy na forum w grze.

Xaifen [Wutan]

Bogowie to dość ważny element świata Fallathanu, opisy ich dotyczące trafić muszą tutaj.

Moderator: Skrybowie

przez Sokół » Pn, 19 sty 2015, 21:27:55

Nazwa: Xaifen

Obrazek
Obrazek

Wygląd: W ludzkiej formie bogini przybiera wygląd szczupłej kobiety o bladej, pokrytej pudrem twarzy i wąskich oczach. Usta pomalowane na czerwono, przypominają nieco literę T, górna warga to daszek, a dolna to nóżka. Na policzkach wymalowane ma dwie czerwone kropki. Brwi ma nienaturalnie skrócone, kończące się tuż nad kącikami oczu. Włosy ułożone ma zawsze w skomplikowaną, kunsztownie zdobioną fryzurę, ozdabianą grzebieniami i kwiatami. Ubrana jest w zieloną szatę, której luźne poły zamieniają się w fale wody, w których pływają karpie koi. Co istotne, posiada cztery ręce: w jednej trzyma wachlarz, w dwóch typowy dla Wutanu instrument, zwany quchin. Jedna ręka jest zawsze wolna. U jej stóp, w połach tradycyjnych, zielono-niebieskich szat wyglądających niemal jak woda, zawsze pływają ryby koi.
W formie bestii jest smokiem o wężowym kształcie i czterech łapach. Posiada długie wąsy oraz zielono-niebieskie łuski, symbolizujące ulubiony żywioł Xaifen - wodę. Na ciele widać też blizny po wyrwanych łuskach o kolorze kilka tonów jaśniejszych, niż całe ciało bogini. W smoczej postaci postaci bywa najczęściej niewidzialna.

Symbolika: Zieleń - kolor ziemi, symbol żywiołu bogini. Ryby koi - święte zwierzęta bogini. Instrument muzyczny i wachlarz - przypominają o tym, że to ona dała Wutańczykom rozrywkę oraz pokorę. Często towarzyszą jej chmury, mające symbolizować rozliczne duchy ziemi, jej pomocników.

Pod jaką Potęgę podlega: Dagda/Twaszar

Opowieść o bogu: Wedle opowieści, Xaifen była drugą córką jednego z wysoko postawionych oficerów, w czasach, gdy Daakarzy podbijali kolejne ziemie Fallathanu. Jako śmiertelniczka, miała niewielkie szanse w życiu na osiągnięcie czegoś więcej, niż zamążpójście i urodzenia gromadki dzieci. Słynęła jednak z biegłości w grze na quchin, i wedle legend, jej kunszt potrafił zaczarować nawet ziemię, by rodziła obfitsze plony. Umiejętność ta ściągnęła na nią uwagę przywódcy jednego z klanów. Xaifen jednak nie uwierzyła w słodkie słowa mężczyzny, gdyż pod udawaną uprzejmością skrywał on swą pogardę dla istot żywych oraz okrutne zamiary. Jako jego trzecia żona w domu nie tylko nie miałaby żadnych praw, ale stałaby się służącą wszystkich domowników. To nie odpowiadało ambitnej i dumnej dziewczynie. Aby uratować honor własnej rodziny, która nie mogła odmówić złożonej przez szlchetnego pana Xiu propozycji małżeństwa, Xaifen postanowiła odebrać sobie życie popełniając rytualne samobójstwo. Śmierć młodej i uzdolnionej dziewczyny wstrząsnęła wutańskimi ziemiami i żywiołami: niebo płakało, ziemia się trzęsła, a grobowiec, w którym złożono jej ciało, co noc był niszczony przez siły natury. Składanie ofiar zmarłej nie przyniosło efektów: deszcze wciąż niszczyły plony, chmury zasłaniały niebo, a ziemia straciła swój blask. Aż jednej nocy szlachetny pan Xiu miał sen: zobaczył w nim swą niedoszłą małżonkę zanurzoną w wodzie, otoczoną rybami koi. W tym śnie powiedziała mu, że Wutan przestanie po niej płakać dopiero wówczas, gdy on przybędzie na jej grób i zapali wotywne kadzidło. Dumny szlachcic odmówił spełnienia tej prośby trzykrotnie - przez co za każdym razem tracił części swoich ziem, majątku oraz dzieci, które odbierała mu potęga wody. Za czwartym razem, gdy Xaifen mu się objawiła, zgodził się złożyć ofiarę. I dopiero wówczas udręczony duch pozwolił Solimusowi ponownie ujrzeć Wutan. Bogowie, czuwający nad krainą zdecydowali przyjąć do swego grona zmarłą, obdarzając ją po śmierci nowym życiem, będąc pod wrażeniem jej sił kontroli wody. Nazwali ją “Błękitną Smoczycą” i zezwolili zamieszkać w Jeziorze Tysiąca Łusek.
Inna opowieść o bogini mówi dodatkowo o boskim ulubieńcu, Shaoshao. Był on synem i zarazem kochankiem bogini Xaifen. Młodzieniec ten, pragnąc ukryć się przed zazdrosnymi spojrzeniami kobiet z ludu, z którego się wywodził, postanowił wybudować tratwę, dzięki której mógł pływać po bezkresnym jeziorze i spotykać się w ten sposób z ukochaną. Pewnego razu kobieta, znana jako Huang-e, pod namową złego, tygrysiego bóstwa, Laohu, z zazdrości o uczucia mężczyzny, zabiła biednego Shaoshao, a jego ciało zrzuciła z tratwy do jeziora. Zrozpaczona Xaifen zaczęła wydzierać sobie z ciała smocze łuski, pragnąc wydobyć ciało oblubieńca na powierzchnię. Szybko ich jednak zabrakło, a rozpaczy zdawać się nie było końca. Pozostali, bogowie, nie mogąc znieść cierpienia bogini ruszyła do pomocy. Ciała młodzieńca jednak nie wyłowiono. Xaifen z rozpaczy, że straciła kochanka i własne łuski, wpadła do wody, pragnąc się utopić, a za nią ruszyli pozostali bogowie, chcąc ją uratować. Udało im się to, jednak za cenę głosu bogini, która poświęciła go w rozpaczy za utraconą miłością: do dziś w deszczowe dni słychać jej zawodzenie, rozlegające się nad taflą jeziora. Ponoć mętność wody i muliste dno zawdzięcza się właśnie wydrapanym łuskom płaczącej bogini.

Dogmaty wiary:
- Xaifen to Święta Smoczyca Wutanu, jego matka i opiekunka. Deszcz to jej łzy, spłukujące nasze winy. Pora deszczowa jest błogosławieństwem dla naszych ziem.
- Ryby koi to dzieci Xaifen - nie będziemy ich zabijać i zjadać, by nie urazić naszej Matki. Dzieci te to również i nasi przodkowie, którzy spełniając się wedle jej rozkazów, odrodzili się, by służyć Błękitnej Smoczycy. Jest to zarazem najdoskonalsze zwierzę, jakie stworzyła.
- Zapalanie kadzideł ofiarnych na grobach naszych zmarłych jest miłe Xaifen. Znaczy to, że opłakujemy naszych bliskich i oddajemy im cześć.
- Choć raz w życiu pielgrzymować należy do Świątyni Purpurowego Lotosu, by podziwiać Jezioro Smoczych Łusek, które jest domem Xaifen, i miejscem, gdzie jej dzieci się znajdują.
- Wszelkie błękitno-zielone smokowate (Shelaleei) są objawem bogini i jej spełnieniem na ziemi. Czcijmy je zatem i szanujmy.

Obrzędy i święta:
Święto Czyste i Jasne - Święto to przypada na końcówkę Axumela (22 dzień). Zgodnie z wutańskimi wierzeniami tułające się po śmierci duchy ludzi mają takie same potrzeby jak żywi ludzie, odczuwają głód, zimno i pragnienie. Niedogodności życia pozagrobowego można jednak złagodzić poprzez odpowiednie rytuały oraz zapalone trociczki, przed kamieniem grobowym umieszczana jest miska z rytualnym posiłkiem dla zmarłych. Wieczorem Wutańczycy udają się na najbliższą rzekę lub jezioro w celu puszczenia małych trzcinowych łódek z lampionami, które mają wyznaczać kierunek zagubionym duchom.
Święto Księżyca - przypada na końcówkę Penhari (23 dnia). Święto wywodzi się z tradycyjnych obrzędów rolniczych. Księżyc symbolizuje siłę żeńską, święto jest traktowane w Wutanie także jako święto kobiet, czci się w jego trakcie Smoczycę Xaifen. Podczas święta tradycyjnie ustawia się wizerunki bogini i piecze ‘ciasteczka księżycowe’.
Święto Deszczu - Przypada ono na środek Cresaim (15 dnia). Obchodzi się je, gdy spadną pierwsze opady, wyznaczające porę deszczową. W centrach miast i wiosek, buduje się posągi lub symbole z błota. Najczęściej te zadania należą do dzieci, zaś rodzice szykują posiłki świąteczne. Prosi się w tym czasie, by pogoda sprzyjała i nie było zbyt wielu powodzi oraz by wszyscy przebywający w górach wrócili bezpiecznie.


Miejsce Kultu / Opis Świątyń: Świątynia Szkarłatnego Lotosa viewtopic.php?f=260&t=5858

Relikwie: oficjalnie Xaifen nie posiada żadnych relikwi. Nieoficjalnie uważa się, że szkielet ryb koi jest elementem relikwi bogini.

Kapłani:
CHARAKTERYSTYKA:
Kapłani Xaifen, podobnie jak i pozostałych bogów Wutanu, noszą się na biało. Ich jedwabne honfu, czyli tradycyjna, specjalna szata składająca się z jedwabnej koszuli, długiej spódnicy i krótkiej spódniczki zależnie od rangi wyszywana jest białym lub błękitnym jedwabiem w symbole szczęścia, opieki i bóstwa, jakiemu dany kapłan służy. Noszą rozpuszczone włosy, ścinane tylko raz na piętnaście lat, i przewiązywane jedwabną taśmą nad karkiem. Są wszechstronnie wykształceni zarówno w zakresie swego bóstwa, jak i narodowej kultury i sztuki, etykiety, a także, co nie jest niczym dziwnym, sztukach walk.
Uchodzą za kastę najspokojniejszą, skorą do medytacji niczym mnisi, przewodzą jednak wszystkim ważniejszym świętom i obrzędom. Ich wszechstronne i dokładne wykształcenie pozwala zatrudniać ich na dworach możnych w charakterze doradców. Nie jest niczym dziwnym, że dzieci z bogatych domów zostają oddane na nauki, a następnie wracają, by służyć swym rodom wiedzą, jakiej nie otrzymają od przeciętnych nauczycieli.
Kapłanem Xaifen może zostać każda istota, bez względu na płeć czy rasę, choć nieoficjalnie mówi się o tym, że to kobiety są milej widziane przez boginię na tym stanowisku.

HIERARCHIA:
Głos Bogów – najwyższa kapłanka Xaifen, która dowiodła swej wiary, oddania i umiejętności przechodząc próbę „Pieśni Pięciu Bóstw”. Przewodniczy całemu kultowi i decyduje o rozpoczynaniu i zakończeniu świąt, budowaniu nowych świątyń i klasztorów. Służy również Imperatorowi swoją wiedzą i doświadczeniem. Jej szaty zawsze są w kolorze Boskiej Smoczycy – błękitach i zieleni, z wyhaftowanymi na rękawach i trenie rybami koi oraz smoczycą, która wspina się po całym skytym pod honfu ciele kapłanki.
Boscy Posłańcy – czyli kapłani. Stoją niżej w hierarchii od Głosu Bogów. Odziewają się w biele, a hafty na ich honfu są w kolorach błękitno-zielonych. Kształci się wszystkich identycznie, zarówno w literaturze, kaligrafii, muzyce, jak i tańcu, śpiewie oraz kulturze. Wszechstronnie wykształceni, służą na dworach możnych jako doradcy, lub pozostają w świątyniach, przewodząc im oraz opiekując się nowicjuszami. Aby zostać kapłanem Xaifen, należy odsłużyć co najmniej dziesięć lat i przejść testy „Boskiej Smoczycy”.
Boskie Podnóżki – czyli nowicjusze. Tyleż żartobliwa co nieco obraźliwa nazwa dokładnie obrazowuje ich sytuację w czasie nowicjatu. Wyjątek stanowią zwykle dzieci bogatych i wysokopostawionych rodzin – one są przyuczane z pominięciem wykonywania często urągających godności prac. Odziewają się w biel, bez żadnych ozdób, a ich nowicjat trwa co najmniej dziesięć lat.

WTAJEMNICZENIA
Kapłani:
- pozycja kapłana jest niezachwiana, jeśli wypełnia wolę Xaifen
- mowa kapłanów w świątyni jest święta, i nie wolno używać jej do rozmów poza świątynią
- kapłan, który wyrusza do rodu jako doradca, jest ponad prawem, jednak nawet i on zobowiązany jest przysięgami, które zabraniają mu spiskować przeciw rodowi, inaczej pogrąży się w hańbie.
- nauki kapłańskie pobiera się w specjalnych pomieszczeniach, z dala od wiernych
- z wiernymi nie rozmawia się o naukach Xaifen, nie naucza się też języka kapłańskiego.
- święte zwoje z zapisanymi na nich regułami życia dla Wutańczyków jak i wyznawaniem wiary w Xaifen muszą pozostać zamknięte i ukryte przed wzrokiem wiernych – jedynie kapłani mogą je czytać i poznawać, aby lepiej służyć jako doradcy.

Autor: Tishtry (9776)
Ostatnio edytowano N, 22 lut 2015, 15:07:55 przez Sokół, łącznie edytowano 3 razy
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Lord Loczek » N, 15 lut 2015, 11:21:30

Ktoś zajrzy może? ;) Przejrzy opis?
Avatar użytkownika
Lord Loczek
Giermek
Giermek
 
Posty: 367
Dołączył(a): Wt, 1 sty 2013, 19:25:57
ID: 3003

przez Caindel » N, 15 lut 2015, 17:37:03

Zanim jakiekolwiek poprawki, to pierwsza i najważniejsza rzecz. Jako, że ta bogini jest połączona z Jeziorem Tysiąca Łusek ich historia powinna być zgodna ze sobą. Ta część z opisu jeziora jest ważną częścią historii bóstwa. Proszę to dopisać. Krótką, ale jednak, powinno być.
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Sokół » N, 15 lut 2015, 18:15:21

Będzie, ale jutro. Bo dziś jestem nie do życia, poprawiłam tylko jedną, kosmiczną literówkę jaką wyłapałam. A tak - pogoń mnie jutro kto, to zrobię.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Caindel » N, 15 lut 2015, 18:36:58

*wyciąga widły* Pogonię, bez obaw.^^
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Sokół » Pn, 16 lut 2015, 17:43:10

Zerknij teraz, wkleiłam historię z jeziora i poprawiłam ją nieco. Powinno być lepiej. Jakieś błędy na pewno jednak będą (nie wierzę, że nie będzie :D )
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Sokół » Pn, 30 mar 2015, 08:00:56

Z racji zniknięcia Wutanu z KF, proszę o zamknięcie tematu i przeniesienie do kosza.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Caindel » Wt, 28 kwi 2015, 15:35:20

Temat przywracam na prośbę autorki.
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284


Powrót do Bóstwa

cron

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości