Kroniki Fallathanu MMORPG - Forum dyskusyjne Tekstowej Gry Fabularnej

Forum Archiwalne, zapraszamy na forum w grze.

[Lokacja] Raayon de Solleil – rezydencja Marvillów w Clemad

Opisy do usunięcia.

Moderator: Skrybowie

przez Astenna » Cz, 28 sty 2016, 04:31:38

1. Położenie lokacji

Cesarstwo Vanthijskie, Prowincja Marlua, 5 km od Marlui, Raayon de Solleil

Obrazek


2. Opis lokacji

Raayon de Solleil – Promień Słońca, to rezydencja należąca do Matthiasa von Marvilla, wybudowana w odległości 66 km od miasta portowego Clemad, za to w bliskiej odległości od Morza Światów. Do miasta Azeloth jest 374 km. Wzniesiona na klifie posiadłość idealnie komponuje się z malowniczą, nadmorską scenerią. To właśnie te miejsce stało się dla artysty domem i tak długo poszukiwaną oazą spokoju. W tak pięknym miejscu mógł nie tylko mieszkać i odpoczywać, ale przede wszystkim bez reszty poświęcić się sztuce. Od czasu do czasu Raayon de Solleil staje się centrum życia towarzyskiego i kulturalnego, ponieważ Matthias ceni sobie wizyty gości.

Teren posiadłości otoczony jest białym, niezbyt wysokim murem, który pełni rolę zdecydowanie ozdobną, niż obronną. Jasne kamienie odbijające światło Solimusa idealnie współgrają z elewacją głównego budynku Raayon. To stąd wzięła się nazwa siedziby Matthiasa, który nade wszystko ceni sobie jasne, ciepłe i spokojne barwy. Rezydencję wybudowano z naturalnego piaskowca i marmuru, który nie tylko pięknie się prezentuje zdobiąc budynek i nadając mu niepowtarzalny, elegancki charakter, ale zapewnia izolację, skutecznie chroni przed deszczem, a w upalne dni przed gorącem. Ta swoista nadmorska hacjenda, przestrzenna i pełna egzotyki łączy prostotę formy z kontrastową kolorystyką. Dominującą biel i delikatną żółć ożywiają niebieskie i zielone elementy, co może sprawiać wrażenie łagodności. Terakotowe kafle o nieregularnych brzegach, duże drzwi, łukowe okna, a także kamienne kolumny, narożniki i balustrady oddają w pełni wyrafinowany gust właściciela. Meble wykonane z ciemnego mahoniu, oraz szeroka gama dobranych ze smakiem dekoracji świadczą o tym, że dom ten należy do osoby rozsmakowanej w sztuce. Znajdziesz tu malowidła, posągi, zdobione dzbany i wazony, wszystko, co stanowi wartość dla rozsmakowanej w pięknie duszy artysty.

Od wzniesionej na klifie posiadłości wiodą dwa ukształtowane przez liczne spacery i przejazdy szlaki. Jeden prowadzący do plaży, drugi łączący się z drogą biegnącą w kierunku miasta Clemad. Po przekroczeniu żelaznej bramy siedziby tafia się wprost na brukowany dziedziniec ozdobiony strzelistymi palmami i kaktusami. Jest on na tyle szeroki, by swobodnie wjechać nań powozem, który następnie stangret pozostawić może w specjalnie przygotowanym do tego, nieco oddalonym od głównego budynku miejscu. Stajnia dla sześciu koni i koszary również umiejscowione zostały na uboczu, czego wyraźnie zażyczył sobie Matthias dbający o estetykę pejzażu, oraz swoje dobre samopoczucie.

Parter
Promień Słońca to budynek o klasycznej, symetrycznej architekturze, wzniesiony na planie prostokąta, gdzie środkowa, dłuższa część domu stanowi fronton, a prawe skrzydło jest identycznym odbiciem lewego. Przekraczając progi domu, zamykając za sobą dębowe drzwi z kołatką w kształcie otwartej muszli, wchodzi się od razu do salonu gościnnego. Jest to największe pomieszczenie w całej rezydencji, przeznaczone dla gości i rodziny, gdzie można zrelaksować się przy okrągłym stole zapadając w miękkość foteli i pijąc orzeźwiające trunki. Cały czas obcuje się tutaj z zielenią roślin, która w zamyśle ma symbolizować równowagę pomiędzy działalnością człowieka, a Naturą. W salonie dojrzy się kilka regałów ze zwojami, stoły z eleganckimi świecznikami, komody, kominki i ozdobne rzeźby. Nie brakuje tu malowideł autorstwa samego Matthiasa przedstawiających pejzaże związane z tematyką morza. Na prawo od salonu znajduje się kuchnia połączona z izbą przeznaczoną dla służby. W prawym skrzydle mieści się także spiżarnia, a w niej zejście do piwnicy z trunkami wymagającymi chłodnego i zaciemnionego miejsca. Tuż obok spiżarni znajdują się dwie komnaty przeznaczone dla gości. Przemieszczając się z salonu do lewego skrzydła rezydencji dostrzeże się drzwi do pracowni artystycznej gospodarza. Idąc dalej mija się drzwi do magazynu, w którym Matthias przechowuje część swoich prac oraz bezcenne dla niego barwniki do wyrobu farb. Dalej, kierując się w głąb korytarza natrafi się na kolejną komnatę przeznaczoną dla gości, by w końcu dotrzeć do ostatniego pokoju w lewym skrzydle przynależnego synowi malarza – Valeriusa. Gdy tylko ten przyjeżdża odwiedzić ojca, to właśnie tam może zaznać odpoczynku po trudach podróży. Aby przedostać się na pierwsze piętro, gdzie znajduje się komnata Matthiasa, artysta korzysta ze schodów ukrytych za jedną z dwóch wielkich rzeźb znajdujących się w salonie. W całej posiadłości nie brakuje światła. Licznie łukowe okna o dużej powierzchni wpuszczają do domostwa ogrom promieni Solimusa. W nocy zaś siedziba rozświetlona jest pochodniami, świecami i roślinami fluorescencyjnymi. Dodatkowo w ogrodzie, tuż przy samym murze rozpala się ognisko, które płonąc z dala od domu nie niesie ze sobą niebezpieczeństwa związanego z zaprószeniem ognia przez poniesione wiatrem iskry.

Rys.1. Parter posiadłości Raayon de Solleil

Obrazek


Piętro
Raayon de Solleil nie jest wielką posiadłością. Druga kondygnacja znajduje się tylko w środkowej części budynku, gdzie swoją komnatę posiada Matthias. Jest ona urządzona w podobnym stylu, co reszta hacjendy. Nie brakuje tutaj mahoniowych mebli, z których najbardziej wyróżnia się pokaźnych rozmiarów łoże. Regały pełne są zwojów i manuskryptów. Na ścianach wiszą nie tylko obrazy, płaskorzeźby, czy pamiątki, ale przede wszystkim mapy. Klimat pomieszczenia wskazuje na to, że jej właściciel to wielki miłośnik podróży i sztuki. W jednym rogu apartamentu znajduje się balia i komody z ubraniami. Dwa kominki dają nie tylko ciepło, gdy nastają chłodniejsze dni, ale i światło. W komnacie znajdzie się także kilka skrzyń oraz stołów, przy których artysta zwykł pisać listy. Jest tu także balkon, z którego rozciąga się widok bezpośrednio na Morze Światów. Na wprost balkonu znajdują się okna wychodzące na dziedziniec i ogród.

Rys.2. Piętro posiadłości Raayon de Solleil

Obrazek


Ogród
Matthiasowe domostwo tonie w zieleni ogrodu. Można tu znaleźć kwitnące egzotyczne drzewa, palmy, niezliczone gatunki kaktusów i bylin oraz bujne trawy tworzące wokół niezwykłą aurę, a urokliwe, tryskające świeżością fontanny i oczka wodne sprawiają, że rezydencja to cudowne miejsce do życia. Nie brakuje tutaj, na przestrzeni tego niewielkiego raju, różnorodnych zwierząt. Wielobarwne papugi przesiadują na drzewach lub w eleganckich klatkach, które otwarte są przez cały dzień aż do nastania zmierzchu. Jaszczurki leniwie wylegują się na kamieniach bądź ukrywają się w gąszczu trawy. Małpka kapucynka, zakupiona od Teyvyna „Morsa”, umila czas wszystkim mieszkańcom rezydencji, choć bywa niekiedy bardzo dokuczliwa w swej ciekawości. W jednym z oczek wodnych żyje żółw wodno-lądowy, który jest pupilem Astenny. Dostała go w prezencie od samego wujka Matthiasa, ale postanowiła zostawić żółwika w rezydencji, gdzie ma zapewnione idealne warunki bytowe. W całej posiadłości można podziwiać wielobarwne motyle. Nie da się także przeoczyć morskiego ptactwa, głównie mew. Kot Matthiasa pilnuje, aby na terenie siedziby nie było żadnych szczurów i myszy. Nie wszystkie gatunki fauny są tu mile widziane. Najgorszym utrapieniem są owady, zwłaszcza komary, z którymi próbuje się walczyć na wiele sposobów. Strażnicy regularnie sprawdzają teren ogrodu upewniając się, że nie przedostał się na niego jakiś wąż.

Pracownia
Pracownia artystyczna Matthiasa von Marvilla to jego królestwo, miejsce, gdzie zapomina o całym świecie oddając się muzom sztuki. Tu nie zważa na upływ czasu, a skupia na pracy, by jak najpełniej wyrazić się poprzez dzieła wychodzące spod jego rąk. Ta obszerna, narożna komnata w lewym skrzydle rezydencji jest miejscem, gdzie na pewno najprędzej zastanie się gospodarza domu, jeśli tylko nie podejmuje gości. Nie brakuje tutaj naturalnego oświetlenia, jakże pomocnego przy malarstwie czy rzeźbiarstwie, gdzie tak ważne są nawet najmniejsze detale. Ściany komnaty są koloru białego. Podłoga ułożona z płyt piaskowca nosi widoczne ślady działalności artysty w postaci rozlicznych plam po farbach. W pracowni praktycznie non stop otwarte są okna, w celu wietrzenia pomieszczenia ze specyficznego zapachu barwników i farb. Na stołach znaleźć można arkusze cennego pergaminu, wstępne szkice, sproszkowane barwniki w szczelnych słoikach, węgiel, kredę, rysiki, płótna, skóry oraz inne przedmioty do malowania. W pracowni tej nie mogło zabraknąć drewnianych sztalug, podestu dla modeli, czy akcesoriów do kompozycji martwej natury. Oczywiście, ogarniając spojrzeniem te pomieszczenie nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowym nieładzie artystycznym.

Koszary
Wybudowany kilkadziesiąt metrów na wschód od klifu i posiadłości budynek koszar pełni rolę typowo obronną. Itean, głowa rodu Marvill, bywa tolerancyjny, ale w aspekcie bezpieczeństwa pozostał nieugięty. Dobrotliwy Matthias o duszy artysty nie zważał na takie sprawy, a będąc w ocenie wasala zbyt ufnym został niemal zupełnie pozbawiony głosu w sprawie obrony posiadłości i koszary wybudowano zgodnie z postanowieniem głowy rodu. Kompromis jaki Matthias zdołał wypracować polegał na tym, że kwatery straży były oddalone od rezydencji na tyle, aby nie zaburzały pięknego widoku okolicy. Matthias nie życzył również sobie, aby strażnicy pałętali się pod nogami, dlatego mieli czuwać przede wszystkim w terenie, organizując patrole czy to na klifie, czy na plaży gdzie wypatrywali zagrożeń. Część z nich jednak czuwa bezpośrednio na obszarze rezydencji, ale w taki sposób by nie przeszkadzać właścicielowi domu. W czasie uczt zakrapianych mocno alkoholem strażnicy pozostają czujni bacząc, aby nikt z gości nie stanął na murze i nie wpadł na pomysł samobójczego skoku z klifu.

3. Historia lokacji

Dzieje rezydencji na klifie nie są zbyt zawiłe. Reyvyn, syn starego kapitana Teyvyna „Morsa” osiem lat temu, w 4360 roku, otrzymał od ojca kufer wypełniony po brzegi złotymi monetami. Przez lata stary wilk morski wybywał w morze na swej „Carycy”. Nie napadał jakby to się mogło wydawać na statki kupieckie, a skupiał się na wyjątkowej rozrywce jakiej dostarczały mu walki z piratami, abordaże i przejmowanie pirackich łupów. Wszystko to w imię Cesarza i Doży miasta Clemad! „Mors” wiedząc, że nie jest już pierwszej młodości, a zdrowie też zaczyna szwankować przeznaczył część złota na rzecz syna. Ten miał się ustatkować. Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem. Owszem, posiadłość na klifie wzniesiono w siedem lat. Trwało to tak długo ze względu na trudne warunki terenu. Transport materiałów też nie należał do najłatwiejszych. Mimo wszystko posiadłość Reyvyna została w końcu szczęśliwie wybudowana. Jednak posiadłością długo nie nacieszył się ani syn, ani tym bardziej ojciec. Zgubiło ich uzależnienie od hazardu. Grając va banque w karczmie „Pod Czarną Ośmiornicą” przegrali posiadłość i cały swój majątek. Zwycięzca partyjki nie chciał jednak zamieszkać na klifie, wolał rezydencję sprzedać i na tym zarobić. I tak też się stało. Pod koniec 4367 roku Matthias von Marvill spotkał się z głową rodu, Iteanem. Rozmawiali o siedzibie dla artysty, który po wielu latach podróży postanowił osiąść na stałe w Cesarstwie. Wasal przedstawił Matthiasowi kilka propozycji, z czego malarzowi najbardziej do gustu przypadła ta nadmorska, w mieście Clemad. To tam właśnie zakupił obszar rezydencji na klifie, która artyście wydawała się oazą spokoju i piękna. Idealne miejsce dla niego i jego weny.

Matthias von Marvill żył w spokoju i dostatku, niczego nigdy mu nie brakowało. Miał pozytywne podejście do życia, był lubiany przez rodzinę i przyjaciół. W młodości poznał piękność, niejaką Melisandre i od razu zapałał do niej mocnym uczuciem. Zresztą uczucie to było odwzajemnione
i młodzi pobrali się. Być może nieco zbyt wcześnie, ale Matthias nie chciał czekać pragnąc by dziewczyna została jego żoną. Urodziło im się śliczne dziecko, chłopczyk imieniem Valerius. Mężczyzna nie posiadał się z radości. Cała trójka mieszkała wraz z resztą rodziny w posiadłości rodowej. Wspólnie spędzano czas i bawiono się, a Matthiasa każdy znał, lub chociaż kojarzył... Do czasu katastrofy jaka spotkała go w życiu. Melisandre podczas przejażdżki konnej ze znajomymi uległa nieszczęśliwemu wypadkowi doznając okropnych obrażeń. Wstrząsnęło to tak bardzo artystyczną i wrażliwą duszą Matthiasa, że ten odsunął się od wszystkich, łącznie z synem, którego posłał na nauki do Amarth, gdyż nagły magiczny potencjał Valeriusa był nie do opanowania. Matthias zniknął na około dwa lata z kart rodzinnych albumów, tyle bowiem trwało jego pogrążanie się w żałobie i nieukojonym smutku po śmierci żony. Szalał po tawernach, upijał się i palił opium, a potem nagle popadał w okresy całkowitej alienacji od ludzi. Ratowała go tylko sztuka. Kolejne lata spędził w ciągłej podróży podczas której odwiedził Amarth, Irimgard, Reptillię, a także nowe krainy gdzieś na wschodzie. Pomagał tam artystom, szukał talentów, poznawał nowe techniki artystyczne, ludzi, a także sam wystawiał swoje malarskie prace i rzeźby. Był... prawie szczęśliwy. Z rzadka wtedy pisał do Valeriusa, a gdy to czynił kierowały nim zwykle wyrzuty sumienia, które czasem dochodziły do głosu nakazując ojcu sprawdzić, co słychać u syna. Na salonach rodzinnych Matthias bywał góra dwa razy do roku i zazwyczaj w jakieś święta, by spotkać się z rodziną. Dopiero po latach, gdy smutek spowodowany śmiercią ukochanej zbladł na tyle, że Matthias mógł spokojnie spojrzeć w twarz Valeriusa – tak podobną do twarzy zmarłej żony – mężczyzna postanowił odnowić relacje z synem, a także rodem. Nie był dla nich obcy, nie dla starszego pokolenia. Jedynie dla młodzieży mógł się wydawać nieco zagadkową osobą, taki wujek, którego widzi się raz do roku. Miły i przyjazny, ale jednak raz, czy dwa razy w roku to za mało, by osobę poznać i darzyć jakimiś szczególnymi uczuciami. To miało się odmienić. W 4368 roku, w miesiącu Festyar, Matthias oficjalnie wprowadził się do zakupionej wcześniej posiadłości i urządził się tam po swojemu, nadając miejscu nowe miano - Raayon de Solleil, czyli Promień Słońca. Obecnie rezydencja tętni życiem. W tym wszystkim najważniejsze jest jednak to, iż Matthias odnalazł w życiu swoje miejsce, swój nowy dom.

4. Lista mieszkańców/NPC, którzy ją zamieszkują

- Matthias von Marvill [1066] – na stałe,
- Valerius von Marvill [2115] – okazjonalnie w ramach odwiedzin,
- członkowie rodu Marvill, Rovfisk, Panrol – okazjonalnie w ramach odwiedzin,
- goście (NPC).

Miano: Ithor Ghortus
Rasa: Hobbit
Wiek: 85
Charakter: Praworządny Dobry
Specjalność: Droga Walki
Profesja: Tropiciel
Zajmowane stanowisko: Dowódca gwardii rodu w Raayon de Solleil
Opis postaci:
Choć może to poniektórych zadziwiać, dowódcą straży w posiadłości Matthiasa został Hobbit. Ithor, typowy przedstawiciel swojej rasy, idealnie nadaje się do tej roli. Opanowany, spokojny, a przede wszystkim lojalny i oddany. Nie popiera przelewu krwi, ale kiedy trzeba bronić ojczyzny, rodzinę, przyjaciół, ludzi w potrzebie, czy pracodawcę to nie zawaha się przed niczym. Wstąpił do armii cesarskiej i dość szybko zorientowano się w jego umiejętnościach tropicielskich, jak i w predyspozycji do walki krótkimi mieczami. Jest to jego ulubiona broń, zaraz po procy. Ithor wysyłany był na misje, gdzie nie tylko zdobywał doświadczenie, ale i szacunek. Szybko awansował. Gdy zakończył czynną służbę postanawia pracować w Raayon de Solleil, dowiedziawszy się, że poszukiwany jest ktoś, kto zna się na tropieniu, organizacji patroli, dowodzeniu i strategii obrony. Ithor ma 150 cm wzrostu, czarne włosy i brązowe oczy. Budowy typowo hobbiciej, aczkolwiek pozbawiony jest zaokrąglającego się od łakoci brzucha.

Miano: Bartileo
Rasa: Człowiek
Wiek: 42
Charakter: Prawdziwie Neutralny
Specjalność: Zarządzanie
Profesja: Sługa
Zajmowane stanowisko: Majordomus
Opis postaci:
Bartileo urodził się w Clemad w średniozamożnej rodzinie mieszczańskiej. Zdołał jednak ukończyć szkołę, gdzie nauczył się nie tylko rachować i pisać, ale i języków obcych. Gdy w mieście portowym rozniosła się wieść, że dom na klifie ma nowego właściciela Bartileo nie wahał się długo. Udało mu się tam znaleźć dobrą pracę, w godziwych warunkach. Majordomus to wysoki, szczupły mężczyzna, o włosach kruczoczarnych i niebieskich oczach. Zależy mu na tej posadzie, dlatego wie, że uczciwość i lojalność się opłaca.

Miano: Aurrora Lunn
Rasa: Człowiek
Wiek: 21
Charakter: Praworządny Dobry
Specjalność: Rzemiosło
Profesja: Kucharka
Zajmowane stanowisko: Kucharka
Opis postaci:
Córka właścicielki karczmy "Pod Czarną Ośmiornicą". Jej matka nauczyła ją nie tylko sprzątać, ale przede wszystkim gotować. A miała dziewczyna do tego talent. Pewnie dlatego udało jej się znaleźć pracę w Raayon de Solleil, jako ta, która odpowiedzialna jest za przyrządzanie posiłków. Specjalistka od ryb i owoców morza. Jej zupa rybna jest popisowym daniem. Młoda, energiczna, pracowita i pogodna blondynka, o zielonych oczach. Zna doskonale nawyki żywieniowe gospodarza domu. Dba o to, by w posiadłości nie brakowało żywności, a posiłki wydaje o punktualnie, jak sobie tego życzy gospodarz.

Miano: Coopezi Noem
Rasa: Człowiek
Wiek: 17
Charakter: Prawdziwie Neutralny
Specjalność: Rzemiosło
Profesja: Sługa
Zajmowane stanowisko: Stajenny
Opis postaci:
Syn Pareta Noema, człowieka, który większość swego czasu spędza na opowieściach w gospodzie „Małżowinie”. Wszystko to, co zarobi jako nędzny bardzina od razu przepija, wydaje na dziewki bądź przegrywa. Coopezi nie miał zbyt wielkiego wyboru. Od najmłodszych lat musiał pracować, jeśli chciał przetrwać. Wielki pasjonat koni, choć w Clemad nie ma zbyt wielu okazji, by podziwiać te zwierzęta. Wszystko za sprawą wąskich uliczek, po których wozy różnego typu po prostu nie przejadą. Podjął się pracy w jednej ze stajni niedaleko miasta. Gdy tylko dowiedział się, że Matthias szuka kogoś do pracy, zgłosił się i został przyjęty.

5. Lista stworzeń oraz roślin, jakie można tam napotkać

Flora:
- liczne rośliny palmowe, ozdobne w ogrodzie oraz kwiaty cięte i doniczkowe na terenie budynku.

Fauna:
- barwne papugi,
- jaszczurki,
- motyle,
- kot Saurri należący do Matthiasa, podarowany przez Rhiela,
- żółwik wodno-lądowy o imieniu Saammi, podarowany Astennie w prezencie od wujka Matthiasa,
- małpka kapucynka o imieniu Morrisa.

6. Proponowany koszt lokacji wg cennika
Rozpiska kosztów lokacji
1x Pracownia rzemieślnicza = 0,003501893831% * CLZ( 10 983 117 265) = 3 846 171 /2 osoby/
1x Koszary = 0,01319025622% * CLZ( 10 983 117 265) = 14 487 013 /20 osób/
1x Rezydencja = 0,03267830699% * CLZ( 10 983 117 265) = 35 890 968 /10 osób/
1x Sklep = 0,01226042645% * CLZ( 10 983 117 265) = 13 465 770 /2 osoby/
Łączna cena = 0,06163088348%CLZ = 67 689 922
Łącznie razem=34 osoby

7. Typ lokacji (prywatne, rodowe, organizacji)
Lokacja rodu von Marvill.

8. Posiadane/wykupione budynki - proszę podać listę uwzględnionych w wycenie budynków (nazwy, ilość)
1x Pracownia rzemieślnicza
1x Koszary
1x Rezydencja
1x Sklep

9. Autorzy: Astenna von Marvill [300], Matthias von Marvill [1066]
Autor map posiadłości: Astenna von Marvill [300]
Ostatnio edytowano N, 28 lut 2016, 22:58:13 przez Astenna, łącznie edytowano 3 razy
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Lithien » Pt, 29 sty 2016, 13:55:54

Do cennika trzeba dodać jeszcze zaklęcie oświetlające. 5 mln, jako, że to średnie zaklęcie.
Do tego też w NPC warto byłoby rozpisać dowódce koszar, który to zarządza strażą.
A poza tym, to ładnie. zastrzeżeń nie mam, więc jak tylko te dwie rzeczy ogarniesz, to ode mnie masz akcept.
Korekta tradycyjnie będzie zrobiona przed wrzuceniem na Wiki.
*zwija gazetę w tubę i krzyczy na całe forum*
KOCHAM CAINDEL I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO!

Krótko o Triszałkowej i Lithienowej aktywności na forum:
http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif
Avatar użytkownika
Lithien
Obieżyświat
Obieżyświat
 
Posty: 409
Dołączył(a): So, 16 lis 2013, 03:15:26
ID: 55

przez Astenna » Pt, 29 sty 2016, 15:15:00

Do cennika trzeba dodać jeszcze zaklęcie oświetlające. 5 mln, jako, że to średnie zaklęcie.
A gdzie jest o tym mowa? Jest to w kalkulatorze? Przy Azerevall nie musiałam tego wykupywać. Co to za nowość? Nawet jak jest mag na terenie posiadłości to trzeba to wykupić? Pierwsze słyszę.
NPC dopiszę.
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Caindel » Pt, 29 sty 2016, 15:31:35

Azra zostalo wykupione i zatwierdzine nim wyszla sprawa wykupu zaklęc. Teraz kazdy placi za zaklęcia, więc będzie btrzeba to doliczyc do wykup. :)
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Lithien » Pt, 29 sty 2016, 15:45:32

Napisałam to zgodnie z komentarzem głównej skryby Caindel w lokacji Bastylii Magów NF. (viewtopic.php?f=260&t=5796&start=15) Tam jest napisane o zaklęciach i ich cennach, ale prosze, masz to skopiowane i tutaj:
1. 2,5 mln za każde małe zaklęcie (magiczne brosze etc.)
2. 5 mln za średnie ( oświetlenie, drzwi etc.)
3. 10 mln za duże ( magiczne mury, umagicznienie mithrilu, kamlot, konstrukty, platformy etc.)
Zaklęć nie ma w kalkulatorze, bo nie dodają żadnych pkt i nie mają parametrów prócz ceny. Dlatego też starczy po prostu wzmianka w kosztach lokacji.
Jeśli zaś chodzi o maga, możesz to spokojnie ugrać w sesji, że ów gracz zaklina u siebie w domku lampki, wtedy nie będzie problemów. Wtedy będziesz mogła dokupić w późniejszym czasie zaklęcia do danej lokacji, jeśli teraz masz złota na styk.
*zwija gazetę w tubę i krzyczy na całe forum*
KOCHAM CAINDEL I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO!

Krótko o Triszałkowej i Lithienowej aktywności na forum:
http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif
Avatar użytkownika
Lithien
Obieżyświat
Obieżyświat
 
Posty: 409
Dołączył(a): So, 16 lis 2013, 03:15:26
ID: 55

przez Astenna » Pt, 29 sty 2016, 18:05:04

Złoto nie gra roli. Lokacja jest Matthiasa, magiem jest Valerius,a ja tu tylko sprzątam tzn. rozpisuję. Szturchnę ich dzisiaj by zastanowili się jakie chcą czary i ile.

Jest gdzieś jakiś spis/lista czarów, czy jest dowolność w wymyślaniu?
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Mistic » Pt, 29 sty 2016, 20:01:25

Póki co lista w trakcie budowy, właśnie na bazie podań, więc śmiało pisać jakie chcecie ^^ to na przyszłość już będą do listy
Obrazek
Avatar użytkownika
Mistic
Administrator
Administrator
 
Posty: 3906
Dołączył(a): Pt, 26 cze 2009, 09:55:40
ID: 107

przez Astenna » Pt, 29 sty 2016, 22:18:18

Ekipa Matthias and Valerius nie chcą wykupu kryształów rozświetlających. Zbędny luksus. Mają kominki i świece.

EDIT: Poprawiono.
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Lithien » So, 30 sty 2016, 17:59:44

Oki, no to ode mnie akcept.
*zwija gazetę w tubę i krzyczy na całe forum*
KOCHAM CAINDEL I NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO!

Krótko o Triszałkowej i Lithienowej aktywności na forum:
http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif
Avatar użytkownika
Lithien
Obieżyświat
Obieżyświat
 
Posty: 409
Dołączył(a): So, 16 lis 2013, 03:15:26
ID: 55

przez Astenna » Pt, 12 lut 2016, 01:19:44

Czy w tym opisie wszystko buczy i gra?
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Astenna » Pn, 22 lut 2016, 03:13:01

Czy opis jest okej?
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Caindel » Pt, 26 lut 2016, 22:33:11

Do poprawy:

Po przekroczeniu żelaznej bramy siedziby tafia się wprost na brukowany dziedziniec ozdobiony strzelistymi palmami i kaktusami.


Nie ma w tym miejscu takiego klimatu by występowały kaktusy i palmy. Nawet Marlua to śródziemnomorski klimat. A lokacja raczej leży w klimacie zimnym umiarkowanym - wpływ gór .

Dodatkowo w ogrodzie, tuż przy samym murze rozpala się ognisko, które płonąc z dala od domu nie niesie ze sobą niebezpieczeństwa związanego z zaprószeniem ognia przez poniesione wiatrem iskry.


Brak wiatru na klifie? No raczej nie.

I przesuncie datę wprowadzenia i urządzania się . - wprowadził się rok wcześniej/urzadzał przez rok przed wprowadzeniem.

Po poprawkach proszę o info.
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Astenna » N, 28 lut 2016, 13:14:30

Nie ma w tym miejscu takiego klimatu by występowały kaktusy i palmy. Nawet Marlua to śródziemnomorski klimat. A lokacja raczej leży w klimacie zimnym umiarkowanym - wpływ gór .
Nie wiem, gdzie Ty widzisz na mapie góry, choć bardzo się staram. Nie ma tam żadnych gór. Przy Maruli też nie ma gór, nie wiem o czym piszesz. Jest to lokacja nad morzem. Na mapie wyraźnie występują w regionie Clemad palmy (przynajmniej ja je widzę zaznaczone, takie same jak są przy Marlui). To nie jest klimat zimny. Rzut beretem jest egzotyczna Reptilia.

Obrazek

http://www.zielonyogrodek.pl/palmy-w-domu

"Palmy w uprawie doniczkowej nigdy nie dorastają do dużych rozmiarów, zwykle jest to kilka metrów. Są długowieczne i bardzo dekoracyjne - wprowadzają egzotyczny nastrój do wnętrza."

Dlatego nie uważam, że są podstawy do usuwania palm z opisu.

Brak wiatru na klifie? No raczej nie.
Proszę, przeczytaj jeszcze raz te zdanie.

Dodatkowo w ogrodzie, tuż przy samym murze rozpala się ognisko, które płonąc z dala od domu nie niesie ze sobą niebezpieczeństwa związanego z zaprószeniem ognia przez poniesione wiatrem iskry.
Wiatr, jak widać jest. Tu jest mowa o tym, że ognisko jest robione przy samym murze, z daleka od domu, tak aby nie doszło do zaprószenia ognia.

Więc skoro nie neguję istnienia wiatru na klifach, to poprawka jest niekonieczna.

Dlaczego ma być zmieniona data?
Matthias kupił posiadłość pod koniec roku 4367 roku (bodajże w fabule to jest miesiąc Webala lub Ceresaima - listopad/grudzień). W miesiącu Fenstyara 4368 się wprowadził. W miesiąc nie można się urządzić w nowym domu? Porządki - z tydzień. Malowanie - tydzień. Wniesienie mebli - dwa dni. Prace w ogrodzie - miesiąc czasu (w tym czasie co robili w środku domu). Nigdzie w opisie nie pisałam, że rezydencja jest zniszczona i do całkowitej odbudowy. Została ona odkupiona, w dobrym stanie technicznym. Mając złoto jak najbardziej można wynająć ludzi do przeprowadzki i prac w ogrodzie. Nie ma tu nic skomplikowanego. Uważam i że ta uwaga nie ma podstaw merytorycznych do poprawy.
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

przez Caindel » N, 28 lut 2016, 15:02:05

Astenna, czy Ty kiedykolwiek robiłaś cos takiego jak: malowanie domu? To jest posiadałość, nie klitka z dwoma pokojami. Samo malowanie i odświeżanie to miesiąc z hakiem. Do tego sprzątanie. Wniesienie mebli w dwa dni do posiadłości? Nie Ty serio tak uważasz? Nawet przy posiadanym złocie, to nie wykonalne, chyba, że wynajmiesz ze stu ludzi i połowa będzie pałętać się z pędzlami do malowania a druga będzie biegać z meblami. Przecież wprowadzenie nie polega na wniesieniu dwóch kanap i postawieniu ich na środku: Panie zrobione. Na upartego jakby było ze 3 miechy, ok. rozumie, ale w miesiąc. NIE.

Nawet mur nie ochroni ogniska od porywów wiatru od morza i rozniesie iskry. Tym bardziej, że wiatr na murze załamie się, więc to żadna ochrona. Jedno niedopatrzenie i pożar gotowy.

Super - tylko, że rośliny doniczkowe to nie są. W Cesarstwie mamy klimat umiarkowny, a śródziemnomorski w Marlui. OK, na wybrzeżu będzie łagodniejszy niż wewnątrz kraju, szczególnie, że za morzem mamy, ale tropiki to nie będą, więc i palm nie będzie. Mroźny klimat od gór na granicy też ma wpływ na to co sie dzieje gdzie indziej. A kaktusy to klimat suchy półpustynny, a nie tropiki. Chcesz takie badyle - to proszę bardzo - w doniczkach.
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Astenna » N, 28 lut 2016, 20:05:09

Astenna, czy Ty kiedykolwiek robiłaś cos takiego jak: malowanie domu? To jest posiadałość, nie klitka z dwoma pokojami. Samo malowanie i odświeżanie to miesiąc z hakiem. Do tego sprzątanie. Wniesienie mebli w dwa dni do posiadłości? Nie Ty serio tak uważasz? Nawet przy posiadanym złocie, to nie wykonalne, chyba, że wynajmiesz ze stu ludzi i połowa będzie pałętać się z pędzlami do malowania a druga będzie biegać z meblami. Przecież wprowadzenie nie polega na wniesieniu dwóch kanap i postawieniu ich na środku: Panie zrobione. Na upartego jakby było ze 3 miechy, ok. rozumie, ale w miesiąc. NIE.
Tak, wyobraź sobie, że robiłam remonty w mieszkaniu. Tak, na serio uważam, że można w dwa dni wnieść meble do posiadłości. To nie są czasy współczesne, że trzeba składać meblościanki i rozgryzać skomplikowane instrukcje. Stoły, krzesła, kufry to w dwie godziny można wnieść, jak się pracuje a nie obija. Najwięcej użerania jest z łóżkami, dlatego przyjęłam w odpowiedzi dwa dni. Jak już pisałam, rezydencja jest w dobrym stanie technicznym, nie trzeba jej odnawiać. A odświeżenie sześciu pokoi nie zajmie miesiąc czasu. To nie jest duża posiadłość jak Azerevall. W kamienicy pięcioma pokojami ok. 150 m2 mieszkałam przez 18 lat życia i wiem, że można generalkę zrobić w dwa dni. W miesiąc czasu to można bardzo wiele zdziałać. Szczególnie mając złoto i pracowników wynajętych. Jak ktoś nie jest dobrym organizatorem to będzie miał niedojdów plączących się między nogami. Przy dobrej organizacji wiele rzeczy można sprawnie przedsięwziąć.

18 Webala mieliśmy sesję, gdzie Matthias powrócił do Cesarstwa. Przyjmując, że w 4 dni dostał się do Clemad to od 24 Webala (listopada) do ostatniego (załóżmy, niech już będzie) Fenstyara (stycznia) masz dwa pełne miesiące i siedem dni. Tyle wystarczy na wprowadzenie się. W zupełności.

Nawet mur nie ochroni ogniska od porywów wiatru od morza i rozniesie iskry. Tym bardziej, że wiatr na murze załamie się, więc to żadna ochrona. Jedno niedopatrzenie i pożar gotowy.
Była mowa o tym, że kwestowaliśmy istnienie wiatru, choć tak nie było. Teraz chodzi Ci o kwestię bezpieczeństwa i pożaru. Caindel, czy Ty myślisz, że postaci i NPC to są skończeni kretyni i nie będą uważać na to co się dzieje na tyłach posiadłości? Od czego są strażnicy? Nie są od ozdoby. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach zostawi ognisko samo w ogrodzie? Nie. Więc bardzo Cię proszę nie popadaj w skrajności. Na terenie posiadłości jest straż, która zapewnia OCHRONĘ. Szeroko rozumianą, również w aspekcie przeciwpożarowym. Ewentualnie dla Twojego świętego spokoju mogę dopisać, że przy murze stoi na wszelki wypadek beczka z wodą.

Super - tylko, że rośliny doniczkowe to nie są. W Cesarstwie mamy klimat umiarkowny, a śródziemnomorski w Marlui. OK, na wybrzeżu będzie łagodniejszy niż wewnątrz kraju, szczególnie, że za morzem mamy, ale tropiki to nie będą, więc i palm nie będzie. Mroźny klimat od gór na granicy też ma wpływ na to co sie dzieje gdzie indziej. A kaktusy to klimat suchy półpustynny, a nie tropiki. Chcesz takie badyle - to proszę bardzo - w doniczkach.

Oto oficjalna mapa Fallathanu.

Obrazek

Jak widać jest na niej zaznaczony bardzo duży obszar, gdzie występują palmy i rośliny egzotyczne. Do rzeczonej góry, na którą się powołujesz jest bardzo daleko i nie ma żadnego wpływu na Clemad. Zachodnio-południowo wybrzeże Cesarstwa jest pod ewidentnym wpływem sieci rzeki law i dlatego jest tu taka a nie inna roślinność.
Co istotne - Fallathan to nie jest planeta Ziemia. Nie ma tu identycznych stref klimatycznych jak na naszej Ziemi. Nie ma tu nawet pór roku. Na to jaki jest klimat wpływają podziemne rzeki lawy. Powołujesz się, że w Cesarstwie jest klimat umiarkowany. A ja widzę, że składa się z czterech różnorodnych Prowincji. Twórcy projektu nie zajmowali się dokładnym opisem każdego milimetra Cesarstwa pod kątem geograficznym.

Są dwa rozwiązania:
1) albo nastąpi korekta mapy, by nie wprowadzała graczy w błąd
2) albo uzupełni się projekt państwa Cesarstwa o dopisek, że "klimat śródziemnomorski" występuje także na zachodzie i południu kraju, przy wybrzeżu.

Ponieważ nie chcę "eskalacji" wymiany zdań (widać, że podaję tylko argumenty merytoryczne) uprzejmie proszę o wypowiedzenie się administracji w tym temacie. Prośbę argumentuję tym, że druga sprawdzająca Skryba nie widziała w kwestii palm żadnego problemu.
Obrazek

"Słabi ludzie szukają zemsty, silni - wybaczają, a inteligentni - ignorują." /Valerius/
"Nie oceniaj mnie, dopóki mnie nie poznasz. Nie lekceważ mnie, dopóki się ze mną nie zmierzysz. Nie mów o mnie, dopóki nie porozmawiasz ze mną." /Valerius/
- Z Marvillami nie można się nudzić. /Vaentis/
Śpieszmy się grać, bo postacie tak szybko odchodzą. /Aine/
Avatar użytkownika
Astenna
Stary Bajarz
Stary Bajarz
 
Posty: 1697
Dołączył(a): Cz, 23 cze 2011, 19:01:35
Lokalizacja: Abertillery
ID: 1103

Następna strona

Powrót do Kosz

cron

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość