Kroniki Fallathanu MMORPG - Forum dyskusyjne Tekstowej Gry Fabularnej

Forum Archiwalne, zapraszamy na forum w grze.

Substancje "nielegalne".

Masz fajny pomysł i chcesz go omówić w większym gronie? To forum jest dla Ciebie.

Moderator: Caindel

przez Leła » Wt, 13 paź 2015, 13:21:43

Chciałam poruszyć kwestię nielegalności narkotyków. Wg. projektu, Cesarstwo (skupię się na nim, ponieważ to w Cesarstwie rozgrywam swoją półświatkową fabułę. Tym niemniej, problem można uznać za globalny.) jest państwem praworządnym absolutystycznym. Lista rzeczy zakazanych wprawdzie występuje w prawie karnym, ale ogranicza się do enigmatycznego "handel zakazanymi specyfikami". Czy istnieje jakakolwiek lista specyfików, które można zaliczyć do "zakazanych"? Czy są nimi narkotyki, a jeśli tak - jakie? Oraz, czy przemyt również zalicza się do handlu; nie wszystkie towary z przemytu, można bowiem nazwać specyfikiem.

Dalej, jaka jest właściwa świadomość lekarzy, medyków, uczonych na temat szkodliwości narkotyków? Jaka jest świadomość społeczna?

Piszę o tym, ponieważ pomimo praworządnego charakteru Cesarstwa, obecność narkotyków w handlu jest całkowicie normalną sprawą, ba - w żaden sposób nie jest piętnowana. Tak jak widok osób, które zażywają lub już są pod wpływem.

A więc, czy narkotyki właściwie są nielegalne? Jeśli nie są, to w jaki sposób sprawić żeby były?
Teoretycznie każdy handlarz narkotyków powinien się cieszyć, że straż nie przyczepi się do towaru który sprzedaje. Jednak drastycznie spłyca to fabułę półświatka. Jedna z kwestii tak charakterystycznych dla szemranych interesów, okazuje się wcale szemranym interesem nie być.
If you don't do drugs, you probably have another addiction. Even innocent.
Avatar użytkownika
Leła
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 69
Dołączył(a): Wt, 11 mar 2014, 08:42:24
ID: 9903

przez Locko » Wt, 13 paź 2015, 16:40:14

Podpisuje się rękami i nogami. Dobrze by było to jakos to uregulować. W końcu Cesarstwo dekretami powinno stać. W papierologii siła.
Obrazek
Avatar użytkownika
Locko
Chłop
Chłop
 
Posty: 40
Dołączył(a): Śr, 8 sty 2014, 01:12:32
ID: 7166

przez Thoran Rion » Wt, 13 paź 2015, 16:49:48

Jeśli nie ma tego sprecyzowanego to znaczy, że nikt o tym za bardzo nie myślał. To pozostawia wam pole do popisu. Możecie na wszystkie te pytania odpowiedzieć i przyjmiemy jako wyznacznik.
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Czarny » Wt, 13 paź 2015, 17:43:49

I ja się podpisuję. W końcu co to za przemyt bez przemytu?

Ująłbym to nawet szerzej: pewne substancje są zakazane, inne reglamentowane, a jeszcze inne obłożone cłem, wwożone tylko pod nadzorem, etc.

Niestety, Leo, to jest efekt nie tyle braku precyzji w projekcie Cesarstwa (bo kto chce z wiki wyciągnąć maks informacji, ten wyciągnie, bądźmy szczerzy, najwyżej o coś tam dopyta albo użyje intuicji), a niezainteresowania specyfiką danego elementu gry. Np. ktoś tam opisał substancję jako rzadką albo niedostępną bez zezwoleń bądź też roślinę rosnącą tylko w danym kraju/na danym terenie, a w kolejnym projekcie/sesji ta rzecz wystąpi jako zupełnie, bez żadnych trudności do zdobycia. Gracz może się jak najbardziej pomylić, jasne, ludzka rzecz, jednak gdy nikt uwagi mu nie zwróci, pomyśli, że wszystko gra. Tak jest z surowcami, z roślinami, z przedmiotami, z odgrywaniem ról, ras i klas — mnóstwo osób gra cokolwiek i gdziekolwiek, w ogóle nie używając bogactwa świata przedstawionego.

Tego nie przeskoczysz. ;)

Z pewnością jednak te obostrzenia nie powinny być... no jak to ująć... zbyt współczesne? Czyli nie, że coś jest dozwolone od jakiegoś roku życia, bo nie ten klimat, co raczej: coś robi takie kuku, że Cesarz wolałby nie mieć czegoś takiego we własnym kraju. W ten deseń.
Avatar użytkownika
Czarny
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 113
Dołączył(a): Śr, 9 lip 2014, 16:50:05
ID: 10896

przez Caindel » Wt, 13 paź 2015, 18:19:53

Podpowiedzią dla tematu jest istnienie w samym Azeloth Trzynastu Czar - palarni opium. A rynek substancji nielagalnycnh jest " otwarty".
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Thoran Rion » Wt, 13 paź 2015, 18:24:14

Opium raczej nie było nielegalne, palono je namiętnie wszędzie ^^
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Lord Patelnia » Wt, 13 paź 2015, 18:27:57

Wykorzystując wprowadzenie PW organizacji i tym podobnych bajerów, proponowałbym możliwość wysyłania różnych petycji czy organizowania głosowań pośród szlachty/urzędników państwowych co do legalności różnych środków.

Jaki byłby tego sens? Poza grą fabularną to za tego typu obrady dostawałoby się PW, gdzie strona wygrywająca głosowanie dostaje na przykład PW kosztem strony przegranych, przez co niektórzy głosowaliby nie tyle zgodnie ze swoją ideologią, co po to by sobie uszczknąć nieco "wpływów" ze strony po której stanęli. Jak w prawdziwej polityce. ^^

W końcu jeśli nie zbiorą się oficjałowie i czegoś nie zakażą to nie będzie to zakazane, a mamy przed sobą od dzisiaj pełne pole do popisu w tej kwestii :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Lord Patelnia
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 174
Dołączył(a): Pn, 16 cze 2014, 15:37:35
ID: 35

przez Caindel » Wt, 13 paź 2015, 18:32:47

A moze zamiast " petycji", zacznijcie szaleć fabularnie - w mieście/okolicy pojawila sie substancja po której zażywający zachowuje sie jak kurczak....;)
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Thoran Rion » Wt, 13 paź 2015, 18:35:30

Problemem są realia, w średniowieczu nie istniały zakazy na używki.
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Caindel » Wt, 13 paź 2015, 18:38:01

Raczej to bylaby subtancja o " nie pożądanym" dzialniu.
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Thoran Rion » Wt, 13 paź 2015, 18:40:26

Caindel napisał(a):Raczej to bylaby subtancja o " nie pożądanym" dzialniu.


Tylko, że to nie był niczyj problem. Alkohol tez jest substancją o niepożadanym działaniu w mimo to jest nadużywany wszędzie ^^
Moim zdaniem żeby zakaz miał sens musi być na specyfiki o bardzo hardkorowej szkodliwości. Myślę, że tylko magiczne lub alchemiczne wytwory wchodzą tutaj w grę.
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Caindel » Wt, 13 paź 2015, 18:42:03

Tak patrzac, to Ćpajta ludy, piekła nie ma^^.
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Lerka » Wt, 13 paź 2015, 19:19:48

Thoran Rion napisał(a):Problemem są realia, w średniowieczu nie istniały zakazy na używki.

Hah. A wiecie, że w średniowieczu nie było też monarchii absolutnej? ;)

Wydaje mi się, że Cesarstwo ze względu na swój praworządny profil daje duże pole do popisu w materii zakazów i prohibicji, które są żerem dla środowisk przestępczych. Kojarzy mi się (mnie osobiście, można mnie poprawiać) z biurokracją, chęcią kontroli nad obywatelami/poddanymi oraz chęcią wyciśnięcia z obywateli/poddanych maksimum korzyści w celu wzrostu potęgi i siły państwa. Jeśli cesarscy medycy zajęliby się badaniami nad ćpunami i doszli do wniosku, że niektóre hardkorowe ćpacze uzależniają, a potem doprowadzają do wyniszczenia organizmu i śmierci, to czemu nie przedstawić Cesarzowi pomysłu na dekret zakazujący handlu i użycia? Przecież to godzi w siłę roboczą, w lud pracujący, w gospodarkę! Obrońmy ich przed nimi samymi i przed ich ignorancją!
Mamy Uniwersytet Azelocki, mamy Akademię Medyczną, mamy uczonych z Kelebrin, to wyższy poziom nauki niż znachora z zapadłej średniowiecznej wsi.

Zakazane są zabójstwa, więc naturalną koleją rzeczy zakazany powinien być handel wszelkimi specyfikami, które skutkują śmiercią. Wg mnie trucizny etc. z punktu odpadają z legalnego handlu, o ile nie są trutką na szczury.

Co do przemytu, podbijam to, co powiedział Czorny: pewne substancje są zakazane, inne reglamentowane, a jeszcze inne obłożone cłem, wwożone tylko pod nadzorem, etc.
Popatrzmy na stosunki polityczne Cesarstwa z innymi krajami. Na logikę najmniejszym cłem powinny być obłożone dobra z państw sojuszniczych: Amarth, Careogród. Normalnym tych, z którymi utrzymuje stosunki neutralne. Największym: sprowadzane z Reptilii i Urthorror (zimna wojna, wojna).
Czyli najbardziej opłacałoby się sprowadzanie do Cesarstwa towarów z Urr i Rept z pominięciem płacenia cła.
Dużym cłem wywozowym powinny być objęte towary potrzeby podstawowej, których Cesarstwu brak, bo samo nie produkuje, albo produkuje w bardzo małych ilościach (?).

Magia wciąż chyba cieszy się w Cesarstwie dość ograniczonym zaufaniem, więc na handel magicznymi artefaktami powinny być odpowiednie zezwolenia.
Zakazany jest handel reliktami broni palnej - to też żer dla czarnego rynku kolekcjonerskiego.
Zielony szmaragd pól przemienił się w płynny kryształ ulew.
Avatar użytkownika
Lerka
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 90
Dołączył(a): So, 4 sty 2014, 17:20:08
Lokalizacja: Krk
ID: 8416

przez Thoran Rion » Wt, 13 paź 2015, 19:25:38

Nom tylko, że ludzie to nie nierozumne zwierza ^^ Cesarstwo jest tak pięknym miejscem do życia, że nikt nie będzie sobie szkodził narkotykami które mogą zabić. Żadna siła robocza nie będzie nigdy zagrożona narkotykami.
Co innego gdy narkotyki zagrażają nie sile roboczej ale synalkom potężnych i możnych. Wtedy już mogą być zakazane w konkretnych miastach gdzie są studenci. Generalnie można wymyślić wiele tylko, że to wy musicie to zrobić ^^
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Czarny » Wt, 13 paź 2015, 19:30:42

Pomijacie tu istotny aspekt, jakim jest dostępność i cena towarów. Czyli to, JAKĄ DROGĄ są sprowadzane i czy w jakiś sposób państwo kontroluje obrót nimi. Nawet sprowadzanie tańszego, za to mocno rypiącego banię alkoholu jest kłopotliwe dla lokalnych kupców, którzy chcieliby pewnie ustaw wspierających ich własny rynek. Trzynaście Czar, Caindel, jest akurat zupełnym kontrprzykładem dla Twojej tezy, bo zawiadująca lokacją organizacja działa w półświatku. Właściciele nieszczególnie rozliczają się z towarów z jakąś wyższą instancją.

EDIT: Lerka mnie ubiegła (no jakoś się tak pięknie zgadzamy, pszypadeg?). Właśnie o to mi chodzi. Każdorazowe sprowadzenie bardzo silnej trucizny może zasilić np. opozycję antycesarską (choćby różnych gostków z Mokradeł, którym nie podoba się aneksja). Z kolei niektóre narkotyki uzależniają tak silnie, że zaćpanie nimi obywateli na szeroką skalę na pewno nie służy gospodarce. Jeśli w projekcie Cess jest punkt o zakazanych dobrach, to należałoby go chociaż trochę egzekwować. Taki bimber, którym upijają się parobcy to jednak nie ta skala, co właśnie możni, kupujący najcięższe, najbardziej śmiercionośne trutki, słabo wykrywalne i nieposiadające swoich antidotów. Pamiętajmy też zresztą, że ćpun nie szkodzi sobie, bo chce. Jak jest ćpunem, to już musi. Uzależnić można wpływowego hrabiego i co wtedy? Bierze, bierze, aż szybciej kopie w kalendarz i spadkobierca włazi na stołek. Ot, taki przykład trucicielskich gier o tron.
Avatar użytkownika
Czarny
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 113
Dołączył(a): Śr, 9 lip 2014, 16:50:05
ID: 10896

Następna strona

Powrót do Pomysły & Dyskusje

cron

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości