Kroniki Fallathanu MMORPG - Forum dyskusyjne Tekstowej Gry Fabularnej

Forum Archiwalne, zapraszamy na forum w grze.

KF - metalurgia

Masz fajny pomysł i chcesz go omówić w większym gronie? To forum jest dla Ciebie.

Moderator: Caindel

przez Zyvryk » Wt, 3 lis 2015, 19:51:37

Spis najpowszechniejszych metali występujących w Fallathanie mechanicznie i fabularnie. Z krótkim opisem co do zastosowań, dostępności i właściwości.

Metale powszechne, czyli metale ogólnodostępne. Każde państwo posiada ich wystarczające złoża, by zaspokajać swoje podstawowe potrzeby związane z tymi surowcami. Jednak prace z nimi na wyższą skalę, takie jak masowe produkcje broni, czy zastosowanie przy większych projektach budowlanych wymaga sprowadzania materiału z państw będącymi eksporterami.

Cyna:
Szarawy metal, łatwy w obróbce i ogólnie dostępny, bo każde państwo posiada jego skromne złoża, które wystarczają na zaspokojenie jego potrzeb, stąd też jest tani. Nie rdzewieje i jest lekki, z faktu jednak, że równocześnie miękki to nie nadaje się do produkcji broni czy pancerzy. Jest za to wykorzystywany w produkcji przyrządów i narzędzi codziennego użytku dla klas niższych i średnich.
Używany jest do produkcji brązu. Najwięcej cyny występuje wraz z pokładami miedzi w Irimgardzie.

Cynk:
Niebieskawoszary metal, łatwy w obróbce, ogólnodostępny i tani. Nie rdzewieje, pokrywa się tylko nieszkodliwym nalotem, który daje się łatwo wypolerować. Jest lekki, miękki i kruchy, co wyklucza go przy produkcji broni. Znajduje jednak szerokie zastosowanie przy produkcji przedmiotów codziennego użytku, najczęściej ozdobnych takich jak ramy do okien czy luster. Jest też surowcem do produkcji mosiądzu. Największe złoża cynku można znaleźć wraz z miedzią na Wyspie Mew.

Ołów:
Niebieskoszary metal, od cynku odróżnia go to iż jest od niego znacznie cięższy. Łatwy w obróbce, jednak ze względu, iż jest bardzo ciężki i miękki to nie nadaje się do produkcji broni i pancerzy, z wyjątkiem pocisków do proc. Wykorzystywany jest w budownictwie, do budowy rurociągów, pokryć dachów i uszczelniania framug okiennych. Znajduje też zastosowanie w medycynie do przemywania i odkażania ran, wyprysków, oparzeń, stłuczeń i krwiaków. Ogólnie dostępny, jednak droższy od cynku i cyny.
Jest surowcem potrzebnym do produkcji spiżu, najwięcej go posiada Cesarstwo.

Miedź:
Czerwonobrunatny metal, łatwy w obróbce, jego eksporterami jest Irimgard i Twierdza Urrthorror. Ceniony w jubilerstwie ze względu, iż idealnie nadaje się do tworzenia stopów z cennym złotem. Ponadto w swojej czystej postaci służy do wyrobu narzędzi i przedmiotów codziennego użytku takich jak naczynia czy proste ozdoby, choć zdarzają się też utalentowani złotnicy którzy i z miedzi potrafią wykonać przepiękną i nietanią biżuterię. Wykorzystywany też do produkcji kociołków i sprzętu alchemików oraz szczelnych beczek browarników. Doskonale też nadaje się na pokrycia dachów.
Będąc obiektem zainteresowań alchemików, miedź jest ciągle poznawana i ostatnimi czasy odkryto jej nowe, nieznane wcześniej zastosowania. Tak zwany siarczan miedziowy (witriol) jest używany na przykład jako środek dezynfekujący, impregnat do drewna i jako nawóz sztuczny. Miedź ciągle jest badana i tajemnicą pozostaje jakie jeszcze dobrodziejstwa w sobie kryje.
Nie rdzewieje jak żelazo, tylko pokrywa się zielonkawym nalotem, który z czasem tworzy warstwę patyny przypominającą rdze, jest to jednak proces długotrwały, początkowy nalot można bardzo łatwo wypolerować. Patyna jest charakterystycznym procesem dla wszystkich stopów metali, w których przeważa miedź. Jest głównym surowcem do produkcji brązu i mosiądzu.

Spiż:
Stop miedzi, cyny, cynku i ołowiu. Jego kolor może się wahać od szarawego do brunatnoczerwonego, w zależności od ilości domieszek różnych metali. Wykorzystywany do produkcji dzwonów, ozdób i też w rzeźbiarstwie. Mimo iż posiada podobną twardość i właściwości co brąz, to nie jest powszechnie stosowany do produkcji broni, pancerzy czy narzędzi ze względu na potrzebę zastosowania większej ilości surowców, co z kolei wiąże się z większymi kosztami.


Metale szlachetne, czyli drogocenne metale służące do produkcji ozdób i prestiżowych narzędzi i przyrządów lub jako środki płatnicze.
Srebro:
Srebrzysty metal, ciężki, miękki i stosunkowo rzadki, przez co i drogi. Wydobywany w niewielkich ilościach na terenie całego Fallathanu, jednak w małych ilościach. Kruszec ten z racji swojej wartości i walorów estetycznych jest bardzo chętnie wykorzystywany w jubilerstwie, wytarza się z niego piękne naczynia, zastawy stołowe i sztuce. Kapłani wielu religii cenią sobie srebro, które wykorzystują do produkcji różnych ceremonialnych przyrządów. Ozdoby ze srebra nie są ogólnie dostępne dla klas niższych i średnich, tylko bogaci przedsiębiorcy i szlachta może się chwalić posiadaniem srebrnych przedmiotów, wyjątki się jednak zdarzają i czasami coś srebrnego trafi w ręce kogoś mniej zamożnego, a i nie zawsze szlachcic jest dość bogaty, by zapewnić sobie srebrną zastawę.
Srebro nie rdzewieje, z czasem jednak ciemnieje, daje się jednak łatwo wypolerować, przybierając wtedy srebrzysty i połyskliwy kolor. Jest symbolem bogactwa i szlachetności, ale także próżności.

Z racji swojej wagi, srebro nie nadaje się do produkcji pancerzy. Pochodzący jednak z Irimgardu zakon Argielitów stosuje posrebrzaną broń. Jak twierdzą zabójcy potworów, metal ten jest wyjątkowo szkodliwy dla różnorakich bestii i potworów. Nie wiadomo ile w tym prawdy, a ile mitu. Zakonnicy zajmujący się tępieniem potworów jednak od lat stosują zasadę noszenia dwóch mieczy, z których jeden jest posrebrzany.
Wtajemniczeni wiedzą też, że na metal ten są też wyjątkowo wrażliwe wilkołaki. Jednak jaki, iż nie każdy mieszkaniec Fallathanu wierzy w istnienie wilkołaków, to jest to uważane za zwykłe bajki.
Argielici wzmacniają srebro na swoich mieczach specjalnymi metodami alchemicznymi, dzięki temu to jest on trwalszy niż zwyczajny kruszec. Tracji jednak swój metaliczny połysk.

Złoto:
Złoto jest ogólnodostępnym kruszcem, a to z racji tego, iż niewielkie jego ilości występują w parze niemal z każdym innym metalem. Jednak podobnie jak srebra jest go stosunkowo niewiele i jest jeszcze cenniejszy. Ten żółty, połyskliwy metal jest pożądany przez każdego, czy to jednostkę, gildię czy państwo. Bierze się to stad, że jest umownym środkiem płatności i służy do podtrzymywania stabilności gospodarki, zarówno wewnętrznej, jak i międzynarodowej.
Złoto niemal nigdy nie występuje w czystej postaci, zawsze jest uzupełniane przez inne metale. Na ozdoby z czystego złota mogą sobie pozwolić tylko najmożniejsi ekscentrycy tego świata. Najczęściej występuje w parze z miedzią, mosiądzem, srebrem i platyną. Monety będące stopem miedzi i złota od dawna są przyjmowane na całym świecie jako środek płatniczy. Oprócz tego mieszanki złota są chętnie wykorzystywane przez złotników do wyrobu pięknej i drogocennej biżuterii czy nawet zastawy stołowej. Najbardziej cenione są wyroby Cesarskich i Careogrodzkich złotników. Jest łatwy w obróbce i niezwykle ciężki oraz miękki, przez co nie nadaje się do produkcji broni czy pancerzy. Jednak grawerunki ze złota są częstym sposobem przyozdabiania zbroi i oręża.
Złoto jest symbolem bogactwa, władzy i szczęścia, ale także chciwości.

Platyna:
Najcenniejszy i najrzadszy metal w Fallathanie. Nie występuje w stanie wolnym tylko zawsze w niewielkich ilościach w towarzystwie innych metali, szczególnie żelaza. W postaci niewielkich ziaren i bryłek, i zawsze zanieczyszczony przez metal, któremu towarzyszy. Stąd najcenniejsze sztabki platyny to te, które pochodzą z Caerogrodzkiej Wielkiej Huty, tylko tam krasnoludy potrafią przetapiać platynę w taki sposób, by pozbyć się jak największej ilości zanieczyszczeń. Stąd wiele państw będących w dobrych stosunkach z krasnoludami, wysyła do nich swoje znaleziska by te tam je przetapiały. Platyna jest używana do produkcji drogocennej biżuterii, najzamożniejsi medycy posiadają narzędzia wykonywane właśnie z platyny. Sztabki nieposiadające na sobie puncy Wielkiej Huty są często dwukrotnie tańsze. Na sprawdzenie czystości sztabki czy wyrobu z platyny istnieje prosty sposób polegający na zanurzeniu jej w pełnym wody naczyniu i sprawdzeniu ile cieczy zostanie wypartej ze zbiornika. Niejeden złotnik stracił głowę przez próbę zastąpienia platyny domieszkami srebra. Jest niemal najcięższym metalem, zaraz po adamantycie i mocniejszym niż brąz czy mosiądz. Z racji ceny i wagi jednak nie nadaje się do produkcji bojowego ekwipunku.
Jest symbolem prestiżu i zarazem oszustwa, krąży wiele legend, w których chciwi jubilerzy próbowali zastąpić platynę srebrem, przez co zawsze tracili głowy.



Metale które służą przede wszystkim do produkcji broni i pancerzy. Są ważną kwestią ponieważ broń z brązu różni się od broni ze stali i przede wszystkim jej ustępuje. Z tej racji zamieszczam też wskazówki dla MG i graczy odnośnie nich. By pamiętano, że o broń ze stali i żelaza trzeba dbać, a brąz i mosiądz, mimo że ładne to jednak nie są najlepszym wyborem dla poszukiwacza przygód.
Brąz:
Brąz to stop miedzi i cyny, posiada szarawą barwę. Jest stosunkowo twardy, nieco cięższy od żelaza i nie podatny tak na korozje. Patynuje powoli i broń jest w stanie wytrzymać wieki. Daje się łatwo obrobić, właściwie nie jest kuty tylko odlewany w gotowe formy i wykańczany. Co sprawia, że często jest używany do produkcji taniej broni i pancerzy dla armii. Jest już jednak wypierany przez żelazo i najwięcej ekwipunku z brązu można znaleźć jeszcze w Irimgardzie który to posiada bogate złoża miedzy z cyną. Ponadto jest chętnie używany do produkcji wszelkich narzędzi. Jednak i na tym polu jest już zastępowany przez żelazo. W Cesarstwie już właściwie nie używa się narzędzi i uzbrojenia z brązu, a w Careogrodzie jest wyśmiewany przez społeczeństwo krasnoludów które posiada bogate złoża żelaza i wysokorozwiniętą metalurgię.
Brąz jest łatwy w obróbce i idealnie nadaje się do produkcji tanich zbroi i pancerzy, te jednak ustępują znacząco żelazu, a w konfrontacji ze stalą po prostu pękają. Jednak w czasie w którym dozbroi się w żelazne pancerze i broń stu żołnierzy, w brąz można dozbroić dwustu. Jego waga sprawia iż świetnie nadaje się na młoty i obuchy, broń która wymaga ciężkiej głowicy zapewniającej większą siłę uderzenia.
Właściwości: Twardy/Łamliwy/Średni
Wskazówki dla MG/graczy: Choć tani i łatwy w obróbce, to jednak stosunkowo ciężki brąz to kiepski wybór dla postaci gracza. Broń szybko się zniszczy i straci właściwości, napierśnik z brązu będzie zapewniał niewiele lepszą ochronę niż kolczuga z żelaza. Choć się jej nie przetnie, to będzie ją można z łatwością przebić. Z racji jednak ceny i łatwości w obróbce stanowi łatwy i szybki sposób do szybkiego uzbrojenia dużej ilości żołnierzy. Jest też doskonałym wyborem dla wszystkich prymitywnych plemion na jakie mogą się natknąć postacie graczy przemierzające dzikie odstępy.

Mosiądz:
Mosiądz to stop miedzi z cynkiem, jest barwy pomarańczowożółtej, z różnymi odcieniami. Posiada podobne właściwości co brąz, jednak poza Twierdzą Urrthorror która posiada bogate złoża miedzi występujące z cynkiem, nie jest powszechnie używany ze względu na fakt, iż jest znacznie droższy. W świecie jednak jest ceniony w jubilerstwie i zdobnictwie, mniej zamożni szlachcice lubią zamiast złota ozdabiać swoje zbroje właśnie podobnym do niego mosiądzem i posiadać wykonane z niego ozdoby i biżuterię. Jest też podstawowym surowcem do wykonywania narzędzi medycznych czy nie tak drogich jak srebrne, ale też eleganckich sztućców. W Twierdzy Urrthorror, bardziej niż w innych krajach można dostrzec jego wykorzystanie w budownictwie.
Jego obróbka jest bardzo podobna do brązu. Mosiądz odlewa się w gotowe formy, a po wystygnięciu wykańcza pracę i eliminuje defekty. Choć posiada podobne właściwości co brąz, to jest jednak rzadziej stosowany w produkcji pancerza i broni. Wszędzie poza Wyspą Mew, gdzie jest tani. Inne kraje wolą wykorzystywać go do produkcji okuć budowlanych niż w kowalstwie i płatnerstwie, gdzie lepiej sprawdza się żelazo.
Właściwości: Twardy/Łamliwy/Średni
Wskazówki dla MG/graczy: Choć ma podobne właściwości co brąz to nie demonizował bym z tym, że też może się znaleźć w rękach barbarzyńców i dzikusów, spoza Wyspy Mew gdzie obficie występują surowce niezbędne do jego produkcji. Jest też złym wyborem jeżeli chce się uzbroić tanio masę żołdactwa w kraju niebędącym Twierdzą lub państwem sprzymierzonym i posiadającym ożywione kontakty handlowe.

Żelazo:
Żelazo, ten srebrzystoszary metal stopniowo wypiera inne kruszce i podbija świat. W Cesarstwie już można zobaczyć narzędzia i przyrządy z żelaza w rękach niemal wszystkich klas społecznych, Careogród niemal całkowicie odrzucił mosiądz i brąz na rzecz właśnie żelaza. Jest stosunkowo lekki i bardzo twardy, co czyni z niego idealny materiał na zbroje i pancerze. Jednak poza Cesarstwem i państwem krasnoludów jest stosunkowo drogi, nie zmienia to jednak faktu iż pozostaje ulubionym metalem w rękach każdego chłopa, mieszczanina, rzemieślnika, żołnierza, wojownika, poszukiwacza przygód czy nawet niezbyt zamożnego szlachcica. Jego jedyną wadą zdaje się być to, że bardziej niż inne metale, rdzewieje. Zaniedbany może naprawdę szybko osłabnąć i zawieść w najmniej spodziewanym i najbardziej do tego niedogodnym momencie. Jest więc nietrwały, nie wpływa to jednak na jego rosnące zapotrzebowanie i powszechność. Wykorzystywany jest w produkcji narzędzi, broni i pancerza, budownictwie, z żelaza są najczęściej produkowane elementy zamienne do machin oblężniczych. Jego zastosowanie jest tak szerokie jak bujna jest wyobraźnia człowieka, ten metal można wykorzystywać niemal wszędzie.
Obróbka żelaza wymaga już od rzemieślnika sporych umiejętności, rudę oczyszcza się metodą dymarek. Jednak tylko państwa posiadające wysokorozwiniętą metalurgię potrafią oczyszczać żelazo i tworzyć stal węglową. Czyste żelazo, otrzymywane przez krasnoludy okazuje się być miękkie i giętkie, stąd właśnie wiadomo iż najlepszą metodą są dymarki, a zanieczyszczenia, choć wpływają na łamliwość metalu to jednak go usztywniają i nadają mu twardości. Cech niezbędnych przy produkcji narzędzi, broni i zbroi.
Trudności związane z wytopem żelaza wpływają na cenę narzędzi i ekwipunku z tego metalu, które to poza Cesarstwem i Careogrodem są bardzo drogie.
Obecnie największymi eksporterami żelaza są Cesarstwo i Careogrud.
Właściwości: Bardzo twardy/Łamliwy/Średni
Wskazówki dla MG/graczy: Żelazo to najlepszy wybór dla wszystkich którzy chcą grać na rozsądnym poziomie, lub uważają że ich postacie nie są zbyt zamożne by zdobyć broń ze stali. Choć przy produkcji/zakupie broni i zbroi na dużą skalę jest kosztowny, to dla większości najemników, pojedyncze egzemplarze są w zasięgu portfeli. MG powinien pamiętać jednak że broń z żelaza potrafi szybko się niszczyć przez rdzę, jest też łamliwy więc wszelkie próby złamania takiej broni są jak najbardziej możliwe, czy to za pomocą łamaczy mieczy, tarczy, czy nawet nogi.

Mithril:
Jest to piękny, biały, połyskliwy i odbijający światło solimusa, luminusa i gwiazd metal półszlachetny. W zależności od światła jakie odbija może opalizować na żółto(solimus), lub biało-srebrzyście(luminus i gwiazdy). Choć wydobywany jedynie przez krasnoludy z Careogrodu to powszechnie dostępny na świecie ze względu na wielkie jego ilości eksportowane przez Khazadów. Jego obróbka wymaga zastosowania magii, ponieważ mithlir topi się tylko w niezwykle wysokich temperaturach. Kiedy już jednak się go rozgrzeje to daje się łatwo formować. Zdaje się też być odporny na wszelkie próby hartowania, ponieważ zawsze jest miękki niczym złoto, ale przy okazji lżejszy od chociażby cyny. Dlatego nie znajduje szerokiego zastosowania w płatnerstwie, znajdują się jednak tacy którzy chętnie nakładają lżejsze od aketonów mithrilowe kolczugi które zapewniają szczątkową ochronę i przy okazji ładnie wyglądają. Najbardziej jest ceniony w jubilerstwie i rzeźbiarstwie, a to z tego powodu iż mithrilu nie trzymają się absolutnie żadne zanieczyszczenia i zabrudzenia. Kurz na nim nie osiada, błoto i ciecze spływają i nie są w stanie zaschnąć. Niestety, to samo wykazuje mithril w stosunku do innych metali, przez co do niedawna nikt nie potrafił wytworzyć jakiegoś stopu z mithrilu który posiadałby jego lekkość i wytrzymałość mocniejszego kruszcu. Dopiero czterdzieści lat po ponownym otwarciu Krasnoludzkiej Huty, Khazadzi odkryli dzięki jej dobrodziejstwom jak wytwarzać mithrilową stal.
Obecnie zbroje z mithrilu są cenione bardzo przez elfy które przekładają ich niewielką wagę w połączeniu ze szczątkową ochroną nad ciężkie pancerze. Ponadto pełne zbroje z mithrilu są całkiem częstym widokiem u szlachty która przekłada wygląd nad funkcjonalność. Ozdobne grawerunki z mithliru w wykonaniu elfich mistrzów są bardzo cenione. Magowie też cenią ten metal ze względu, że daje się lepiej umagiczniać niż inne i często wykorzystują go w swoich eksperymentach. Z racji tego iż jest bardzo tolerancyjny w stosunku do magii, a odrzuca wszystkie inne metale jest często nazywany Metalem Szlachetnym, choć przez metalurgów i złotników klasyfikowany jest jako metal półszlachetny i jest znacznie tańszy od srebra czy złota.
Właściwości: Bardzo miekki/Sprężysty/Bardzo lekki
Wskazówki dla MG/graczy: Mithril jest leciutki, ale i też miękki. Zbroja płytowa z tego metalu zapewnia więc ochronę na poziomie między zbroją lekką a średnią. Kolczuga, łuska czy inne przykłady zbroi średnich to właściwie brak ochrony i bardzo niewielka ochrona. Bardziej oddziałująca na szczęście niż możliwość przyjęcia ciosu. Jego wada polega też na odbijaniu wszelakiego światła, więc nieprzykryty winien utrudniać ukrywanie się. Broń z tego metalu można giąć w rękach.

Adamantyt:
Jest to najtwardszy, najcięższy i najtrudniejszy w obróbce metal. Jego ruda jest w odcieniach szarego po czarny, miejscami posiada srebrzyste i ciemnofioletowe zabarwienia. To właśnie te fioletowe drobiny są adamantytem. Wydobywanie go nie jest łatwe i wymaga uporu i cierpliwości, oraz diamentowego, lub adamantytowego kilofa. Jest tak z tego powodu iż metal ten niełatwo daje się oddzielić od skały w której występuje w towarzystwie masy innych surowców, takich jak żelazo, srebro czy miedź. Oczyszczenie i wyselekcjonowanie z rudy czystego adamantytu jest niemal niemożliwe. Między innymi dlatego, że nigdy całkowicie się nie topi, nawet żar Krasnludzkiej Huty i zastosowanie magii tutaj nic nie ziemia. Można go rozgrzać do stopnia który umożliwia kucie i częściowe oczyszczenie rudy metodą przypominającą dymarki, ale nie w sposób wyselekcjonować czystego adamantytu. Obecnie jego eksporterami są dwa państwa. Irimgard i Amarth, co jest przedstawiane jako dowód tego, że ten metal nie powstał w Sferrum w sposób naturalny, ale za sprawą magii. Na polach bitew lub w miejscach nią przesiąkniętych. Innym dowodem na potwierdzenie tej tezy może być to, że adamantyt nie daje się umagiczniać.
Obydwa państwa mają inne metody na obrabianie adamantytu. Irimgardczycy rozgrzewają rudę do wysokich temperatur za pomocą wielkich miechów i z uporem kują ją wielkimi młotami, w ten sposób pozbywają się części zanieczyszczeń. Potem formują pręt i wytrwale łamią go i skuwają obydwie połowy warstwowo. W ten sposób otrzymują fioletową sztabę pokrytą ciemnymi wzorami. To właśnie w miejscach w których te wzory są najwidoczniejsze adamantyt jest najsłabszy i to właśnie tutaj, ten niezniszczalny niemal metal ulega złamaniom i pęknięciom, bo jest to nic innego jak zanieczyszczenia których w nie sposób się pozbyć. Tak obrobiony metal jest też niezwykle ciężki i pomimo wielkiej domieszki adamantytu jest łamliwy niczym żelazo. Co w połączeniu z jego ceną wynikającą z tego, iż na wykucie jednego takiego miecza trzeba strawić długie tygodnie, czyni go też bardzo drogim surowcem do produkcji broni, o pancerzach niema nawet co tutaj mówić. Wszystkie byłby zbyt ciężkie by można by w nich chodzić i zawsze służą tylko jako ciekawe ozdoby do domów nieprzyzwoicie bogatych ludzi, wykucie takiej zbroi to już praca na lata.
W mroźnym Amarthcie natomiast do powtórzenia tego samego procesu korzysta się z magii. Magowie żywiołów rozgrzewają surową rudę, a magowie umysłu unoszą dwie wielkie bryły rudy i zderzają je ze sobą. Siła uderzeń sprawia, że słabsze i mniej odporne zanieczyszczenia powoli odłamują się od brył. Choć wymaga to magów to jednak cały proces nadzorują odpowiedni specjaliści, dla magów jest to też doskonała forma treningu. Zastosowanie magii przemian nie wchodzi w grę, bo adamantyt po prostu na nią nie reaguje, używanie takich zaklęć lub próby jego umagicznienia spełzały na niczym.
Zawiodły też próby pokrycia warstwą adamantytu innych metali. Nie odkryto jeszcze sposobu na wytworzenie tak cienkiej warstwy tego metalu by taki zabieg miał jakikolwiek sens. Tak więc broń z adamantytu swoimi właściwościami przypomina broń z żelaza, natomiast zbroje są zbyt ciężkie by używać je nawet od parady. Adamantyd znalazł jednak zastosowanie w innych dziedzinach. Jak na przykład w budownictwie, szczególnie przy konstrukcji tam rzecznych. Czy w produkcji machin oblężniczych, elementy zamienne z adamantytu są równie częstym widokiem co z żelaza, jest też najlepszym wyborem do okuwania taranów. W architekturze obronnej służy do okuwania bram zamków i twierdź, produkowania potężnych łańcuchów podtrzymujących mosty zwodzone. Robienie podkopów pod mury i budynki posiadające adamantytowe fundamenty jest niemal bezużyteczne, równocześnie wybudowanie takiego muru może zająć dwa razy więcej czasu i będzie znacznie bardziej kosztowne. Jednak są to rzadkie ekscesy, ponieważ mimo iż nietani adamantyt jest powszechnie dostępny na rynku, to rzemieślnicy którzy mają dość umiejętności by z nim pracować stanowią rzadkość, za swoją pracę liczą siebie też ogromne sumy pieniędzy. Sam zainteresowany musi się też uzbroić w cierpliwość, bo praca z tym metalem jest czasochłonna.
Adamantyty nie rdzewieje ani w żaden sposób nie koroduje.
Właściwości: Super twardy/Łamliwy/Super Ciężki
Wskazówki dla MG/graczy: Adamantyt, choć o ostrej krawędzi i nie dającej się niemal wyszczerbić, jest stosunkowo łamliwy niczym żelazo. Nie koroduje też, broń jest bardzo droga i raczej nie znajduje się w zasięgu każdego, a szczególnie tych którzy piszą, że ich postacie są wiecznie spłukane. Zbroja z adamantytu to PG, tego się nie da nosić. Pojedyncze elementy uzbrojenia jak najbardziej, jednak winno być brane to pod uwagę przy zmęczeniu postaci. Adamantyt idealnie się jednak nadaje na produkcje młotów i buław, gdzie duża waga żeleźca jest wręcz wymagana. Broń z tego metalu też winna mieć swoje odzwierciedlenie w zmęczeniu postaci.


Stal węglowa:
Powstaje ze stopu oczyszczonego żelaza z domieszką węgla drzewnego. W odróżnieniu od zwykłego żelaza jest bardziej sprężysta, niestety rdzewieje tak samo. Choć odpowiednia obróbka alchemiczna jest w stanie uchronić stal przed korozją. Jest trudna to wykucia, a produkcja jest czasochłonna. Wiec stal, choć lepsza od żelaza to nie jest tak rozpowszechniona. Wykorzystywana jest jedynie do kucia zbroi i pancerzy wysokiej jakości. Jest zwyczajnie zbyt droga by zastosować ją w produkcji narzędzi. Broń ze stali ma to do siebie, że daje się bardziej naostrzyć i jest trwalsza, trudniej ją też wyszczerbić czy złamać. Natomiast co do zbroi to dzisiejsze zbroje płytowe są już niemal tylko i wyłącznie kute ze stali, powód jest prosty. Żelazo jest zbyt kruche by można było je zastosować do kucia wielkich płyt, mających zasłaniać cały korpus. Takie próby kończą się najczęściej pęknięciem płyty już w momencie jej wykuwania. Stal więc, mimo iż nie tania jest najlepszym, ogólnodostępnym surowcem na bronie i ciężkie pancerze. Rzadko jednak jest stosowana na szeroką skalę w dozbrajaniu armii, a to ze względu na swoją cenę. Ciągle o wiele lepszym wyborem pozostaje uzbrajanie armii w żelazny, mosiężny i brązowy ekwipunek. Szlachcice i poszukiwacze przygód cenią sobie jednak przede wszystkim stal. Podobnie jak znajduje się na wyposażeniu gwardii pałacowych i w rękach oficerów.
Stal może wyrabiać każdy ponadprzeciętnie uzdolniony rzemieślnik, jednak tylko trzy państwa posiadają własne metody wyrobu stali na których bazują kowale i płatnerze innych krajów. Caeogrud, który dostarcza stall wszystkim swoim partnerom handlowym i sojusznikom, w szczególności bronie i zbroje. Urrthorror którego stal może się znaleźć w rękach każdego kto ma pieniądze, najczęściej są to miecze i topory. Oraz Nacjanie, z którymi chyba nikt nie chce handlować. Ich uzbrojenie jest jednak na bardzo wysokim poziomie.
Właściwości:Bardzo twardy/Sprężysty/Średni
Wskazówki dla MG/graczy: Stal to po prostu najlepszy, ogólnodostępny dostępny materiał do produkcji broni i pancerzy. Broń jest trwała i zadbana możne służyć przez dekady. Jest też bardziej odporna na próby złamania. W zasięgu ręki każdego i nie wymagający ugrania.

Stal mithrilowa:
Jest to najlepszy dowód na to, że to jednak krasnoludy są najlepszymi kowalami i metalurgami świata. Rewolucyjne połączenie mithrilu i stali węglowej owocujące wytrzymałym i zarazem lekkim stopem. Odpornym na korozje, więc i trwałym. Stal mithrilowa była wykuwana w zamierzchłych czasach przez Khazadów w Krasnoludzkiej Hucie. Kiedy jednak tą zamknięto by uchronić ją przed Drakarami, to przestano też wyrabiać stal. Ponowny jej wyrób rozpoczął się dopiero w 4290 roku, czyli dwadzieścia lat po wyzwoleniu się Careogordu spod jarzma najeźdźców. Krasnoludy ostrożnie podeszli do odzyskanej wiedzy przodków i zamiast wyrobu na szeroką skalę i podzielenia się tymi metodami, zastrzegły technologię tylko dla siebie i bardzo ostrożnie podchodzą nawet do rozpowszechniania wyrobów z tej stali w świecie. O wiele łatwiej jest odnaleźć artefakt z zamierzchłych czasów niż namówić krasnoludy do wykucia oręża czy pancerza dla kogoś spoza Careogrodu i nie będącego krasnoluszkim arystokratą. Mimo to, kilka okazów nowego oręża i opancerzenia znalazło się już w rękach ludzi i przedstawicieli innych ras, bo krasnoludy ceniące odwagę i zaradność, czasami wręczają w podzięce za zasługi elementy pancerza czy bronie. Jeśli jednak zobaczy się elfa z mithrilową stalą w ręku noszącą nową punce Krasnoludzkiej Huty to będzie znak, że ten albo kogoś zabił by ją zdobyć, ukradł ją lub wszedł w jej posiadanie w jakiś nielegalny sposób. Krasnolud tylko w jednym przypadku dałby taki skarb elfowi, zostawiając go w jego brzuchu lub czaszce.
Stal ta jest obiektem pożądania każdego, wytrzymała i lekka jest marzeniem nawet bogatych szlachciców i arystokratów którzy są gotowi płacić ogromne sumy pieniędzy za bronie i pancerze z mithrilowej stali, jednak krasnoludy nie zamierzają sprzedawać swojego największego skarbu za złoto którego i tam mają dużo.
Ze stali mithrilowej krasnoludy wykuwają bronie i pancerze wszelakiego typu. Tylko jej wytop jest trudny i owiany tajemnicą, jeżeli jakiś kowal jest w stanie kuć stal węglową to będzie i w stanie wykuć cokolwiek ze stali mithrilowej. O ile wejdzie w posiadanie jakiejś jej sztabki.
Właściwości:Bardzo twarda/Sprężysta/Lekka
Wskazówki dla MG/graczy: Po pierwsze, jest to materiał OP. Czyli nie od tak do wzięcia tylko dostępny jako nagroda w sesji. Choć MG winien pilnować by sesja nie była zbyt łatwa, a takiej broni nie było za dużo, to nagroda za grę i godną do naśladowania postawę gracza. Jet tak dlatego, że jako iż ze względu na swoje właściwości i małą dostępność, zapewnia znaczną przewagę nad innymi graczami. Broń z tego metalu jest bardzo poręczna i łatwa we władaniu, czyli to doskonały materiał na miecze,szable, sztylety, rapiery i włócznie. Zbroja każdego typu winna być o jedną klasę lżejsza. Pancerz ciężki spowalnia i wyczerpuje jak średni, średni jak lekki, lekki nie waży wcale. Przy jednoczesnym zachowani właściwości obronnych. Przy okazji sam materiał nie odbija światła w takim stopniu jak czysty mithril, więc nie przeszkadza w ukrywaniu.
Nie jest to coś co bogacz może sobie kupić na straganie, krasnoludy niechętnie się nim dzielą. A miejsca w których mogą znajdować się bronie lub egzemplarze z tego metalu są z reguły ciężko dostępne i dobrze chronione przez różne przeszkody. Gracze i MG rozpoczynający sesje muszę też w schemacie zamieścić to, że planują ugranie takiej broni lub pancerza. Ułatwi to pilnowanie by nikt nie dostał tego za frajer.

Stal adamantytowa:
Stal adamantytowa:
Jest to ledendarna stal, broń i pancerze z niej wykonane są najczęstszym ekwipunkiem w posiadaniu bohaterów z bajek i zamierzchłych czasów. Dziś nikt nie wie jak wyrabia się ten wspaniały metal. Są tacy którzy wysuwają się z twierdzeniem, że została ona przyniesiona do sferrum przez drakarrów lub stworzona przez nieznanych już, kowali, wynalazców, alchemików i magów geniuszy. Którzy najprawdopodobniej źle skończyli pozostawiając po sobie nie tylko legendarny i wspaniały ekwipunek, ale także takie anomalie jak miejsca mocy. Najodważniejsi, lub najbardziej szaleni badacze, głoszą teorie, że jakoby te niezwykłe przedmioty zostały przyniesione do naszego świata przez nieznane nam potęgi i rasy. Istoty których moc potrafiła złamać nawet niemal niezniszczalny adamantyt, o wiedzy i technologi przewyższającej znane nam osiągnięcia.
Jakby nie było, to czego można być pewnym to fakt, iż jest to stal godna bohatera. Broń jest niezniszczalna, ostra niczym obsydian i lekka niczym stal, oraz piękna i elegancka zarazem. Pancerze natomiast oferują obronę z którą nie może się równać nic, nie do przebicia i nie do zmiażdżenia. O przemyślanej konstrukcji, rzemieślnicy którzy byli pionierami w wytwarzaniu dzisiejszych zbroi płytowych ze stali węglowej, tak na prawdę wzorowali się na nielicznych elementach z adamantytowej stali.
Takie uzbrojenie jest niezwykle trudne do zdobycia. Jego egzemplarze ciągle są skryte gdzieś w zapomnianych przez bogów i ludzi miejscach. Czy to w smoczych skarbcach, zapomnianych lochach czy nawet w zwykłych jaskiniach, przysypane stertą kamieni lub obrośnięte mchem. Czasami nawet jakiś król czy szlachcic posiada to w swoim skarbcu lub na ścianie nad kominkiem i nawet tego nie wie! Przedmioty te jednak istnieją i ciągle czekają aż jacyś śmiałkowie je odnajdą. Mimo jednak iż broń jest perfekcyjna, a pancerze doskonałe, to zarazem niema nic co bardziej przyciągałoby niebezpieczeństwa. Niejeden honorowy zapomni o swoich zasadach by zdobyć mityczną broń. Złodzieje też zapominają o niebezpieczeństwach i konsekwencjach na myśl, że choćby sztylet z legendarnej stali ustawiłby ich do końca życia, ich i ich prawnuków nawet. Nic nie budzi większej chciwości i zazdrości niż broń bohaterów z legend i mitów.
Właściwości:Niezniszczalny/Nie dotyczy/Średni
Wskazówki dla MG/graczy: Cacka z tego metalu to najwyższa półka i największa nagroda, najtrudniejsza do zdobycia i zapewniająca najlepsze profity. Broń jest niezniszczalna, więc winna mieć dodatkowe mody penetracji innych pancerzy. A zbroja jest właściwie 100% ochroną, więc jak kolczugę z tej stali można ominąć ciosem młota lub buławy, to zbroje co najwyżej zarysować. O przerąbaniu czy przebiciu niema tutaj o czym mówić. MG winien mieć to na uwadze i w przypadku nagradzania tym graczy nie wręczać pełnych kompletów zbroi, a jej pojedyncze fragmenty. By nie tworzyć niezniszczalnych bohaterów. Gracz natomiast winien pamiętać, że posiadanie takiego przedmiotu to wcale nie taka fajna sprawa, bo zwraca też uwagę innych którzy by to chcieli. Więc może paść ofiarą chciwych którzy chcą i dla siebie legendarny ekwipunek.
Ostatnio edytowano Cz, 12 lis 2015, 20:09:25 przez Zyvryk, łącznie edytowano 6 razy
Zyvryk
Giermek
Giermek
 
Posty: 267
Dołączył(a): N, 26 kwi 2015, 12:05:10
ID: 11912

przez Thoran Rion » Wt, 3 lis 2015, 21:56:52

Ok dzięki za ten tekst, przeczytam dzis lub jutro w wolnej chwili -.-"
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Hazzer » Śr, 4 lis 2015, 22:42:04

Wild AGH's student appears.

Wprawdzie programista, ale materiałoznastwo miałem na każdym roku klepane jak mantrę, tak więc się burze.

Co do materiałów niezwiązanych z metalem się nie przyczepie, to do metalurgi owszem. I to bardzo.

Brąz:
Szczerze, to brąz jest o klasę lepszy od żelaza, ale w miarę porównywalne do żeliwa. (Mylisz te dwa pojęcia, o czym później). Brąz, z racji swojej wagi, doskonale nadaje się do obuchów. Poza tym zapominasz o chopeszu, który był głównie wykonywany z brązu i był jednym z lepszych mieczy.
Choć się jej nie przetnie, to będzie ją można z łatwością przeciąć.

Woot? To to samo. Jeżeli chodziło ci o przebicie pancerza, to to jak już.
Pomiędzy brązem a żeliwem jest różnica technologiczna w obróbce. Brązu się nie kuje, a odlewa. I właściwościami, to od żeliwa różni się wagą. I z ceną się nie zgodzę, nie wiem jak pierwiastki T usadził w swoim świecie, ale u nas cyna jest w cholerę rzadka (0,004% występowania w przyrodzie). A jak coś powszechnie wiadomo, co rzadkie to drogie. Pomijając fakt, że cyna występuj stosunkowo głęboko względem żelaza. Na żeliwa przerzucono się głównie z powodu opłacalności. Jedyna rzecz, która stoi za niską ceną brązu, jest powszechnie znana obróbka technologiczna.

Mosiądz:
Googlałem za bronią i jedynie co znalazłem to kastety i łuski do amunicji broni palnej. Jest może twardy, ale zajebiście kruchy. Nie wydaje mi się, żeby warto było wspominać o nim, jako surowcu do broni/pancerza. Wrzuciłbym to jednak pod brąz i nie dzielił kotka, za pomocą siekiery.

Żelazo i żeliwo.
Żelazo to czysty pierwiastek (około 6,2% w skorupie ziemskiej). Samo z siebie nie ma szans na występowanie. Z tego, co pamiętam, to jest zajebiście aktywne, ale niech mnie jakiś chemik poprawi.
Żeliwo — bawisz się dymiarką to dostajesz żeliwo. Żelazo, które zostało zanieczyszczone z węglem. Jest twarde, ale kruche. Praktycznie jak się odegnie, to nie ma sensu tego naprawiać. I to jest raczej stop, o który ci chodzi. Raczej oręż z tego stopu powinna być powszechnie dostępna. I szczerze, to dobry piec hutniczy (w sensie każda pracownia kowala z prawdziwego zdarzenia) powinna sobie z tym poradzić bez problemu.

Stal:
Stop żelaza z węglem z zawartością węgla do 2,1%. Idzie wytworzyć bez pieca tak naprawdę. Dawniej Japończycy, gdy kuli katany używali dymiarek do produkcji stali. Wprawdzie nie mieli 100% produkcji stali, ale zawsze da rade.

Mirtek:
Do niego się nie przyczepie, ile światów tyle wizji.

Adamantyt:
Mój ulubiony metal z fantastyki. Po pierwsze, skoro stop nie zniszczalny, to nie można go naostrzyć. Ostrzenie polega na ścieraniu krawędzi, więc wiecie. No, chyba że przewidujecie niszczenie adamatytu adamantytem. Poza tym sporo jest niezniszczalny, to nikt nie wykuje ci z niego kolczugi, bo niby jak zrobi kółka? Łańcuch jeszcze, ale musiałby być jebitny.

Mam nadzieje, że nie będziecie tutaj tłumaczyć w stylu: da się, bo magia. :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Hazzer
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 53
Dołączył(a): Wt, 17 lut 2015, 20:00:34
ID: 12086

przez Ksyw'dzill » Cz, 5 lis 2015, 00:24:59

Co do adamantytu, bo w temacie pozostałych rzeczy to wiedzą bym się nie popisał: Zyv napisał, że podejrzewa się, jakoby to Krasie produkowały sprzęt z tego metalu w czasach, które obecnie pojmowane są jako "złoty wiek po którym było tylko gorzej". Osobiście widziałbym to prędzej jako twory przyniesione na Fallathan przez nielicznych przedstawicieli Starych Ras, których to potęga spokojnie może być porównywalna z boską. Można też dać, że obróbka tego materiału była procesem podobnie niebezpiecznym jak detonowanie bomby atomowej i że część miejsc mocy jest pozostałością po miejscach, w których jakiś kowalski geniusz odkrył tajemnicę adamantytu, lecz popełnił minimalny błąd, nie pojął wszystkich zależności i skończył wraz z populacją z kilku najbliższych kilometrów jako kałuża przesączonego magią szlamu. Wcześniej jednak zawsze coś mógł zdążyć wykonać, nim arogancja wzięła górę i zdecydował się na bardziej odważne kroki... Dokładna geneza tego sprzętu nie jest ważna, tak długo jak pozostaje skryta w mrokach dziejów, ale można znaleźć kilka rozwiązań umożliwiających jego powstanie. A konserwacja nie jest ważna, bo w końcu adamantyt jest niezniszczalny ^^
Avatar użytkownika
Ksyw'dzill
Minstrel
Minstrel
 
Posty: 878
Dołączył(a): So, 27 paź 2012, 15:20:21
ID: 811

przez Hazzer » Cz, 5 lis 2015, 01:57:30

Ksywdzill, ale żeby mieć co konserwować, to najpierw trzeba ten stan osiągnąć. No ale jak jest stan "bo tak", to z tym nie idzie nijak rozmawiać. :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Hazzer
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 53
Dołączył(a): Wt, 17 lut 2015, 20:00:34
ID: 12086

przez Toe » Cz, 5 lis 2015, 09:25:07

Tak od dupy strony zapytam.. Jaką wagę by wynosił adamant? Ile by ważył mith?
Avatar użytkownika
Toe
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 170
Dołączył(a): Śr, 8 sty 2014, 13:31:09
ID: 51

przez Hazzer » Cz, 5 lis 2015, 10:00:11

Jeszcze tak się zastanawiałem i dorzucę dwa grosze do zbroi z czystego mirithrilu.
Wydaje mi sie, że jego sprężystość będzie cechą na plus. Wydaje mi się, że będzie on lepiej amortyzował ciosy niż sztywny stalowy pancerz. Energia kinetyczna ciosu, powinna zostac wytłumiona, czyli zmniejszyć siłe odczuwalną. Ale tutaj prosiłbym tez aby jakiś fizyk mnie poprawił.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hazzer
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 53
Dołączył(a): Wt, 17 lut 2015, 20:00:34
ID: 12086

przez Tukan » Cz, 5 lis 2015, 16:59:32

Co do żelaza to i ja się odezwę.

Tak, w czystej postaci jest go mało.
W nieczystej dużo więcej. Dalej. Wydobywając żelazo w rudzie, otrzymujmy je zabrudzone. Ale wcześniej źle zostało zauważone. Bo w momencie przetapiania żelaza, żeby otrzymać żeliwo trzeba się postarać (np. przetapiając w dymiarce). A tak to otrzymujemy żelazo, "zabrudzone" w 3-6% węglem i +/- jakieś 1-3% innych pierwiastków. W tym siarka, mangan itd.

"Brudne" żelazo było właśnie używane jako surowiec na miecze, zbroje itd.

Stal nie polega na prostym przetopieniu ^^ Chodzi o oczyszczenie rudy z jak największej ilości tych "złych" pierwiastków, ale nie uzyskaniu czystego żelaza. Bo stal to właśnie stop. Stop uzyskiwany w wysokich temperaturach przetopowych.

Co do brązu... Jest lepszy od żeliwa, fakt. Do żelaza nie ma szans, pod względem wykorzystania w mieczu. Tak, jest lżejszy brąz. Ale to jego minus akurat. Bo miecze robią się za lekkie. Nie masz siły pędu, nie przetniesz żadnej zbroi, niczego. A byle miecz żelazny przetnie Twój miecz z brązu. Stal przemilczę w tym porównaniu...
Dalej. Brąz jest faktycznie wytapiany w formie. Co zwiększa jego podatność na bycie z defektami. Poza tym metal wytopiony a przekuty... Oczywistym ejst że przekuty jest niebo lepszej jakości.

Tyle od studenta z PW ;P
Obrazek
Spokój to kłamstwo. Jest tylko pasja.
Dzięki pasji osiągam siłę.
Dzięki sile osiągam potęgę.
Dzięki potędze osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy.
Avatar użytkownika
Tukan
Obieżyświat
Obieżyświat
 
Posty: 616
Dołączył(a): Wt, 26 mar 2013, 23:22:53
Lokalizacja: Tam
ID: 69

przez Thoran Rion » Cz, 5 lis 2015, 18:46:43

Ok Zyvryk to popraw opisy wg rad tych człowieków powyżej ^^
GG: 10729637
"Organizacja to nic innego jak praktyczna szkoła współdziałania i solidarności. Dla życia społecznego jest czymś koniecznym i naturalnym; człowiek ani nie chce, ani nie może żyć odizolowany." - Errico Malatesta
Obrazek
Obrazek
https://bandcamp.com/thoran
Avatar użytkownika
Thoran Rion
Administrator
Administrator
 
Posty: 13984
Dołączył(a): Wt, 23 cze 2009, 22:46:21
ID: 1

przez Caindel » Cz, 5 lis 2015, 19:04:55

To jeszcze drobna uwag ode mnie:

Miedź

Była używana do wyrobu biżuteri, która wcale nie była prosta. To samo dotyczy naczyń, czy ozdób dachowych.
Może to pomoże dodatkowo:

W Średniowieczu miedź była szeroko stosowana do wytwarzania wyrobów jubilerskich i przedmiotów codziennego użytku. Stała się również wysoko cenionym metalem w chemii. Począwszy od 13. wieku metalurgia stała się dla chemików rozległym obszarem eksperymentowania. Odkryli oni zastosowania siarczanów metali szlachetnych. Siarczan miedziowy (witriol) był używany np. jako środek dezynfekujący, impregnat do drewna i jako nawóz sztuczny. W średniowieczu wydobywano w Niemczech duże ilości miedzi, która była używana do wytwarzania brązu, tombaku z dodatkiem ołowiu, mosiądzu a także na pokrycia dachowe. Na pokrycie dachu dużego kościoła potrzebne było od 600 do 700 cetnarów blachy miedzianej.


Żeliwo

Wrzuć zastosowanie przy wyrobie naczyć powszechnego użytku. Najlepsze patelnie i gary są właśnie z żeliwa.

Opis fajny,ale jak poprawisz według tego co chłopaki zapodali, to zobaczę, może jeszcze coś dodamy:)

Żaden ze mnie specjalista, ale grzebanie w necie, to jak grzebanie w kobiecej torebce ^^
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Zyvryk » Cz, 5 lis 2015, 20:51:41

Choć się jej nie przetnie, to będzie ją można z łatwością przeciąć.


Woot? To to samo. Jeżeli chodziło ci o przebicie pancerza, to to jak już.

Poprawione, mój błąd.

Chopesz - miecz wykonywany w starożytności, czyli nic dziwnego, że z brązu. Nie spotkałem się z wykorzystaniem chopesza w średniowieczu. Co do obuchów, to jeżeli głowica nie będzie ciężka, to środek ciężkości broni będzie się obniżać na trzonku. To z kolei wpłynie na siłę uderzenia obuchem. Czyli lżejszy materiał gorzej się nada na obuch.
Co do Cyny to napisałem, że jest ogólnodostępna i, że Irimgard posiada bogate złoża które występują w parze z ich miedzą. Co nie czyni jej tanią. Zresztą, skoro jest taka rzadka to skąd połowa antycznego świata miała tyle brązu?

Mosiądz ma zaznaczone, że jest kruchy. Przekłada się to na to, iż broń można łatwo złamać i wyszczerbić. Jest też cięższy od brązu i nie kwalifikował bym go jako właśnie brąz. Po pierwsze jest to stop Mieczy z Cynkiem i w innych proporcjach.

Żelazo, napisałem że jest ono połączone z zanieczyszczeniami, a czyste żelazo jest do niczego. Co do ceny i dostępności to jest powszechnie dostępne, jednak poza Cesarstwem i Caerogrodem gdzie jest go w cholerę, to jest droższy. Każdy rzemieślnik (gracz) potrafi w tym się bawić (chyba że stwierdzi inaczej), jest jednak poza zasięgiem prymitywnych plemion barbarzyńców. Nie widzę powodów by nazywać tego żeliwem, bo raczej wtedy nie miano tablicy pierwiastków. Żelazo było żelazo, takie jakim je mieli. Z zanieczyszczeniami.

Adamantyt to adamantyt+zanieczyszczenia, inaczej się nie da, a jako iż to nie jest niezniszczalne to da się cierpliwie naostrzyć. Stal Adamantytowa już jest, my jej nie wyrabiamy. Jak ktoś znajdzie miecz z tego, to on już będzie ostry, nie będzie musiał sam go ostrzyć.

Co do zbroi z mithliru czystego, raczej nie sądzę by tak było. Sprężystość to cecha dla broni która sprawia, że nie jest ona taka łatwo do połamania jak dostanie się w jakiś łamacz mieczy itp. Uderzenie młota wgniecie ją i tyle, amortyzacje zapewniały aketony będące pod zbroją i właśnie ta sztywna, twarda blacha. Jej też nie dało się wgnieść od tak. Młoty i obuchy po prostu to umożliwiały.

Odnośnie wagi, to nie wiem po co Ci to. Mithlir jest bardzo lekki, nie będę pisał gęstości i ile centymetrów sześciennych przekłada się na kilogram. Bo to bezsensu. Podobnie jak adamantyt. Raczej sprecyzuj do czego Ci to i wtedy będzie można pomyśleć.


Caindel, chyba nie do końca Cie rozumiem. Mam napisane, że miedź jest wykorzystywana w jubilerstwie. Dopisze, że nie tylko w połączeniu ze złotem. Dopiszę też, że jako pokrycie dachu - o to Ci chodziło?


T.
Poprawię Stal Adamantytową wedle rady Ksywdzila, dodam też to co Caindel napisała do miedzi (w takim stopniu w jakim to zrozumiałem). To co napisał Hazer odnośnie stali adamantytu i jego niezniszczalności to raczej czytanie nie ze zrozumieniem, bo nawet w swojej wersji napisałem, że nikt dzisiaj nie potrafi się w tym babrać, jak tego dokonano kiedyś nie wiadomo. A skoro jest to już jednak ostre, to po co to ostrzyć skoro i tak się nie stępi?
Mosiądz proponuje by pozostał mosiądzem. Bo to nie brąz, miedź+cyna w proporcjach 9:1, tylko miedź+cynk w proporcjach 6:4. Ale jak każesz inaczej to zmienię.
W Żelazie nie widzę problemów, jest chyba dość opisane. Napisałem, że czyste jest do kitu, a to co otrzymuje się z dymarki to żelazo+zanieczyszczenia. Rozpisywać proporcji chyba nie trzeba. Nazywać tego żeliwem też nie, bo wtedy trzeba będzie robić opisy Żelaza i Żeliwa. Zresztą, czy w średniowieczu było to żeliwem? Ja zawsze spotykałem się z terminem żelazo i tyle, kto wiedział że było trochę inaczej ten wiedział. Kto nie wiedział i myślał, że to czyste żelazo, to raczej żył z tym dalej. Gracz jak przeczyta opis to i tak zorientuje się, że miecz żelazny to żelazo+zanieczyszczenia, a z czystego miecz to porażka nie broń.
Zyvryk
Giermek
Giermek
 
Posty: 267
Dołączył(a): N, 26 kwi 2015, 12:05:10
ID: 11912

przez Caindel » Cz, 5 lis 2015, 21:22:41

Zyv o bizuterię - miedziana biżuteria nie jest wcale prosta, to nie same koraliki.

Obrazek

I o dodanie używania w medycynie. :)
Sarkazm jest sztuką. Gdyby był nauką, byłabym doktorem habilitowanym.


Pierwszy Nadworny Kucyponek Mista.


Kochana przez Własny Zespół Zoologiczny!


...bo widzisz, jesteś szefowa idealna, dlatego się z tobą zgadzam xD by Triszał
Avatar użytkownika
Caindel
Nadworny kucyponek
Nadworny kucyponek
 
Posty: 2120
Dołączył(a): Pn, 11 cze 2012, 18:04:06
Lokalizacja: Schowek na odkurzacz i widły
ID: 284

przez Hazzer » Pt, 6 lis 2015, 10:54:52

Tukan napisał(a):Co do żelaza to i ja się odezwę.

Tak, w czystej postaci jest go mało.
W nieczystej dużo więcej. Dalej. Wydobywając żelazo w rudzie, otrzymujmy je zabrudzone. Ale wcześniej źle zostało zauważone. Bo w momencie przetapiania żelaza, żeby otrzymać żeliwo trzeba się postarać (np. przetapiając w dymiarce). A tak to otrzymujemy żelazo, "zabrudzone" w 3-6% węglem i +/- jakieś 1-3% innych pierwiastków. W tym siarka, mangan itd.

"Brudne" żelazo było właśnie używane jako surowiec na miecze, zbroje itd.

Stal nie polega na prostym przetopieniu ^^ Chodzi o oczyszczenie rudy z jak największej ilości tych "złych" pierwiastków, ale nie uzyskaniu czystego żelaza. Bo stal to właśnie stop. Stop uzyskiwany w wysokich temperaturach przetopowych.

Co do żeliw, to masz racje. Ale nie chciało wypisywać jak wszystkie pierwiastki wpływają na stop, bo to już cała książke można rozpisać. Poza tym, jeżeli dobrze pamiętam, to sporo zanieczyszczeń ląduje w żużlu oraz odpada podczas kucia (ale tego drugiego nie jestem w 100% pewny).
I co do przetapiania stali, to nie koniecznie. Jest japońska technika tworzenia stali, która trwa bite 3 dni i można ją w dymiarce wykonać. Stal wykonana ich technika miała od 1 do 1,5% węgla i ma wydajnośc jakieś 250kg na 1T. Polecam - tamahagane :)

Tukan napisał(a):Co do brązu... Jest lepszy od żeliwa, fakt. Do żelaza nie ma szans, pod względem wykorzystania w mieczu. Tak, jest lżejszy brąz. Ale to jego minus akurat. Bo miecze robią się za lekkie. Nie masz siły pędu, nie przetniesz żadnej zbroi, niczego. A byle miecz żelazny przetnie Twój miecz z brązu. Stal przemilczę w tym porównaniu...
Dalej. Brąz jest faktycznie wytapiany w formie. Co zwiększa jego podatność na bycie z defektami. Poza tym metal wytopiony a przekuty... Oczywistym ejst że przekuty jest niebo lepszej jakości.

Tukan zgłupiałem po pierwszym fragmencie xD
No ale fakt, stopy żelaza są wytrzymalsze od brązu. Tu sie nie ma co sprzeczać. Jednak, nie wydaje mi sie, żeby pierwszy lepszy żelazny miecz przecinał brąz jak masło. Po walce raczej będzie do wyrzucenia, ale nie musi.

Tukan napisał(a):Tyle od studenta z PW ;P

Goood :)


Zyvryk napisał(a):Chopesz - miecz wykonywany w starożytności, czyli nic dziwnego, że z brązu. Nie spotkałem się z wykorzystaniem chopesza w średniowieczu. Co do obuchów, to jeżeli głowica nie będzie ciężka, to środek ciężkości broni będzie się obniżać na trzonku. To z kolei wpłynie na siłę uderzenia obuchem. Czyli lżejszy materiał gorzej się nada na obuch.


Kiedy akurat brąz jest cięższy od stali i lepiej od niej nadaje sie na obucha :P Co do chopesza, później był wykonywany z ze stopów żelaza, gdyz było bardziej opłacalne. Swoja drogą, nie mogę sobie przypomnieć, by jakies źródła opisujące średniowiecze, wspominały cos o egipcie xP

Zyvryk napisał(a):Co do Cyny to napisałem, że jest ogólnodostępna i, że Irimgard posiada bogate złoża które występują w parze z ich miedzą. Co nie czyni jej tanią. Zresztą, skoro jest taka rzadka to skąd połowa antycznego świata miała tyle brązu?

Mosiądz ma zaznaczone, że jest kruchy. Przekłada się to na to, iż broń można łatwo złamać i wyszczerbić. Jest też cięższy od brązu i nie kwalifikował bym go jako właśnie brąz. Po pierwsze jest to stop Mieczy z Cynkiem i w innych proporcjach.


Gdyż w epoce brązu, był nim każdy stop miedzi z czymkolwiek :D Odsyłam do cioci wiki na herbatke :) A jeżeli cyna jest powszechna, no to okej.

Zyvryk napisał(a):Żelazo, napisałem że jest ono połączone z zanieczyszczeniami, a czyste żelazo jest do niczego. Co do ceny i dostępności to jest powszechnie dostępne, jednak poza Cesarstwem i Caerogrodem gdzie jest go w cholerę, to jest droższy. Każdy rzemieślnik (gracz) potrafi w tym się bawić (chyba że stwierdzi inaczej), jest jednak poza zasięgiem prymitywnych plemion barbarzyńców. Nie widzę powodów by nazywać tego żeliwem, bo raczej wtedy nie miano tablicy pierwiastków. Żelazo było żelazo, takie jakim je mieli. Z zanieczyszczeniami.

Adamantyt to adamantyt+zanieczyszczenia, inaczej się nie da, a jako iż to nie jest niezniszczalne to da się cierpliwie naostrzyć. Stal Adamantytowa już jest, my jej nie wyrabiamy. Jak ktoś znajdzie miecz z tego, to on już będzie ostry, nie będzie musiał sam go ostrzyć.


No spoko. Rozumiem, że stal adamantytowa to taki rodzaj artefaktu, który taki jest i uj. Pytając jak się go ostrzyło, to moim głównym motywem, było nadanie broni z tego surowca autentyczności, bo teraz jest becouse of magic. Co według mnie jest najgorszym wytłumaczeniem, gdyż brzmi to mniej więcej: brakuje nam pomysłu, to jebniemy magia.

Zyvryk napisał(a):Co do zbroi z mithliru czystego, raczej nie sądzę by tak było. Sprężystość to cecha dla broni która sprawia, że nie jest ona taka łatwo do połamania jak dostanie się w jakiś łamacz mieczy itp. Uderzenie młota wgniecie ją i tyle, amortyzacje zapewniały aketony będące pod zbroją i właśnie ta sztywna, twarda blacha. Jej też nie dało się wgnieść od tak. Młoty i obuchy po prostu to umożliwiały.

Najlepiej by było, gdyby to ktoś potwierdził, znający sie na fizyce. A co do młotów, to powiedziałbym, że było troche inaczej. Fakt faktem, twarda blacha robiła swoje, ale jeszcze istotny był kształt zbroi. Często zbroje były kute tak, by miały dosyć "ślizgajacy" kształt. Przez to bronie cięte i kłute nie zawsze przebijały sie przez to. Dzięki temu, mamy takie kwiatki jak cios jelcem, który mógł działać jak prowizoryczny młot. Młoty miały bardziej skupioną energie kinetyczna na obszar. Co do mirthrilówki, to ciągle wydaje mi sie, że będzie to plusem. No ale, decyzja będzie należała do was. W kazdym razie, jeżeli zawartość puszki przeżyje cios, to jego efekty będa mniej upierdliwe. Będzie można odgiąć pancerz, żeby nie uwierał :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Hazzer
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 53
Dołączył(a): Wt, 17 lut 2015, 20:00:34
ID: 12086

przez Zyvryk » Pt, 6 lis 2015, 14:06:26

Co do żeliw, to masz racje. Ale nie chciało wypisywać jak wszystkie pierwiastki wpływają na stop, bo to już cała książke można rozpisać. Poza tym, jeżeli dobrze pamiętam, to sporo zanieczyszczeń ląduje w żużlu oraz odpada podczas kucia (ale tego drugiego nie jestem w 100% pewny).
I co do przetapiania stali, to nie koniecznie. Jest japońska technika tworzenia stali, która trwa bite 3 dni i można ją w dymiarce wykonać. Stal wykonana ich technika miała od 1 do 1,5% węgla i ma wydajnośc jakieś 250kg na 1T. Polecam - tamahagane

Masz racje, zanieczyszczenia odpadają podczas kucia. Mam to opisane w adamantycie.
Japońce z tego co mi wiadomo mieli żelazny piasek, niemal czyste żelazo które potem w takim piecu było mieszane od razu z węglem. Otrzymywało się wielką hałdę żelaza z węglem drzewnym z czego nie wszystko było stalą wysokiej jakości. Te najlepsze bryłki po rozbiciu szły na miecze katana. Reszta albo z powrotem do dymarki, albo na inne bronie. Kiepska metoda, biorąc pod uwagę że efekt końcowy to jeszcze masa obróbki chemicznej i rytualnej. No i nie wydajna. Do tego to już w ogóle trzeba być wybitnym rzemieślnikiem i niemal chemikiem jeszcze.

Co do chopesza to jest to relikt sprzed 3 tysięcy lat. Nie sądzę by był wykorzystywany po starożytności, ale z racji tego że u nas jet inaczej to nawet swoim kowalem możesz wykonać i wymyślić taki miecz. Inna sprawa, że nikt by nie wiedział jak tego należycie używać. Jeszcze inna że europejczycy mieli po prostu topory i cepy bojowe do takich zabiegów.

Kiedy akurat brąz jest cięższy od stali i lepiej od niej nadaje sie na obucha :P Co do chopesza, później był wykonywany z ze stopów żelaza, gdyz było bardziej opłacalne. Swoja drogą, nie mogę sobie przypomnieć, by jakies źródła opisujące średniowiecze, wspominały cos o egipcie xP


Kiedy akurat brąz jest cięższy od stali i lepiej od niej nadaje sie na obucha :P Co do chopesza, później był wykonywany z ze stopów żelaza, gdyz było bardziej opłacalne. Swoja drogą, nie mogę sobie przypomnieć, by jakies źródła opisujące średniowiecze, wspominały cos o egipcie xP


Cóż, to kwestia zależna od tego jakie proporcie metalów się w nim znajdują. Jeżeli jednak tak jak my, nie zamierzamy się babrać w dosłownej metalurgi i przyjmiemy że brąz to 80-90% miedzi, 9-19% lekkiej cyny i 1% nieistotnego gówna, to spokojnie można przyjąć że ma on gęstość 7000-8000 a nie 8000-10000, czyli jest lżejszy od żelaza. Standard. Oczywiście, jak ktoś by poszedł do kowala i ten napisałby mu że robi żeleziec miedź-cyna-ołów to byłby w cholerę ciężki. Tylko po co? Napisałem że jak ktoś chce ciężką broń to adamantyt. Nie stać go? W sesji niech sobie ugra jako łup. Nie byłoby z tym problemu.

No spoko. Rozumiem, że stal adamantytowa to taki rodzaj artefaktu, który taki jest i uj. Pytając jak się go ostrzyło, to moim głównym motywem, było nadanie broni z tego surowca autentyczności, bo teraz jest becouse of magic. Co według mnie jest najgorszym wytłumaczeniem, gdyż brzmi to mniej więcej: brakuje nam pomysłu, to jebniemy magia.


To nie tak że nie mamy pomysłu, można napisać że i dzisiaj jest kuta. Ale chodzi o to byśmy zaraz nie zostali tym zalani. Jest to najwyższa nagroda za osiągnięcia graczy w FG. Czyli sesje prowadzone tylko przez MG, ważne i mające wpływ na nie jedno państwo. Zresztą nawet tam nikt nie dostanie tego za frajer i będzie to pilnowane. Bo taka broń to robi z postaci OP bohatera. Będą przyznawane ostrożnie i posiadanie takiej broni będzie wiązało się z konsekwencjami.

Najlepiej by było, gdyby to ktoś potwierdził, znający sie na fizyce. A co do młotów, to powiedziałbym, że było troche inaczej. Fakt faktem, twarda blacha robiła swoje, ale jeszcze istotny był kształt zbroi. Często zbroje były kute tak, by miały dosyć "ślizgajacy" kształt. Przez to bronie cięte i kłute nie zawsze przebijały sie przez to. Dzięki temu, mamy takie kwiatki jak cios jelcem, który mógł działać jak prowizoryczny młot. Młoty miały bardziej skupioną energie kinetyczna na obszar. Co do mirthrilówki, to ciągle wydaje mi sie, że będzie to plusem. No ale, decyzja będzie należała do was. W kazdym razie, jeżeli zawartość puszki przeżyje cios, to jego efekty będa mniej upierdliwe. Będzie można odgiąć pancerz, żeby nie uwierał

W sensie jakim odgiąć? Chcesz mi powiedzieć że w ogni walki wojownik odgiąłby sobie płytę pancerza albo wgnieciony napierśnik? Kształt kształtem, wole w to nie wnikać bo zaraz pojawią się takie kształty które oprą się wszystkiemu. Jest napierśnik, jest młot i jest walnięcie. Ten się wgina ale nie odkształca i nie wybija, to ciągle metal a nie gąbka i nie wiem poco Ci tutaj fizyk. Chcesz odginać to do kuźni by płatnerz wyklepał.
Zyvryk
Giermek
Giermek
 
Posty: 267
Dołączył(a): N, 26 kwi 2015, 12:05:10
ID: 11912

przez Hazzer » Pt, 6 lis 2015, 15:07:31

Zyvryk napisał(a):Masz racje, zanieczyszczenia odpadają podczas kucia. Mam to opisane w adamantycie.
Japońce z tego co mi wiadomo mieli żelazny piasek, niemal czyste żelazo które potem w takim piecu było mieszane od razu z węglem. Otrzymywało się wielką hałdę żelaza z węglem drzewnym z czego nie wszystko było stalą wysokiej jakości. Te najlepsze bryłki po rozbiciu szły na miecze katana. Reszta albo z powrotem do dymarki, albo na inne bronie. Kiepska metoda, biorąc pod uwagę że efekt końcowy to jeszcze masa obróbki chemicznej i rytualnej. No i nie wydajna. Do tego to już w ogóle trzeba być wybitnym rzemieślnikiem i niemal chemikiem jeszcze.


Dlatego napisałem, że wydajność takiego zabiegu to około 25% użytego żelaza. Co nie zmienia faktu, że da się to zrobić w dymarce :P


Zyvryk napisał(a):Cóż, to kwestia zależna od tego jakie proporcie metalów się w nim znajdują. Jeżeli jednak tak jak my, nie zamierzamy się babrać w dosłownej metalurgi i przyjmiemy że brąz to 80-90% miedzi, 9-19% lekkiej cyny i 1% nieistotnego gówna, to spokojnie można przyjąć że ma on gęstość 7000-8000 a nie 8000-10000, czyli jest lżejszy od żelaza. Standard. Oczywiście, jak ktoś by poszedł do kowala i ten napisałby mu że robi żeleziec miedź-cyna-ołów to byłby w cholerę ciężki. Tylko po co? Napisałem że jak ktoś chce ciężką broń to adamantyt. Nie stać go? W sesji niech sobie ugra jako łup. Nie byłoby z tym problemu.


A mogę zapytać, skąd wziąłeś taką gęstość dla żelaza? Bo jak sprawdzam gęstości w temperaturze 20 stopni to widze takie wyniki wszystko w kg/m3:
Brąz 8800-8900
Stal 7500-7900
Żelazo czyste (α) 7875
Żeliwo białe 7700
Żeliwo szare 6800-7250
Czyli według wzoru na gęstość m = ro*v .....

Zyvryk napisał(a):W sensie jakim odgiąć? Chcesz mi powiedzieć że w ogni walki wojownik odgiąłby sobie płytę pancerza albo wgnieciony napierśnik? Kształt kształtem, wole w to nie wnikać bo zaraz pojawią się takie kształty które oprą się wszystkiemu. Jest napierśnik, jest młot i jest walnięcie. Ten się wgina ale nie odkształca i nie wybija, to ciągle metal a nie gąbka i nie wiem poco Ci tutaj fizyk. Chcesz odginać to do kuźni by płatnerz wyklepał.


Przy tym nie będę się spierał, to jest tylko teoria bez potwierdzenia praktycznego. :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Hazzer
Mieszczanin
Mieszczanin
 
Posty: 53
Dołączył(a): Wt, 17 lut 2015, 20:00:34
ID: 12086

Następna strona

Powrót do Pomysły & Dyskusje

cron

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości