Kroniki Fallathanu MMORPG - Forum dyskusyjne Tekstowej Gry Fabularnej

Forum Archiwalne, zapraszamy na forum w grze.

[Lokacja] Karczma " Skrzydlaty Kufel" ( Cesarstwo)

Opisy do usunięcia.

Moderator: Skrybowie

przez Eloyn » So, 25 lip 2015, 23:58:16

[Lokacja] Karczma "Skrzydlaty Kufel"

1.Położenie lokacji
Obrazek

Karczma znajduję się na teranie Cesarstwa, w Dolinie Półksiężyca. Od granicy Careogrodu i Irimgardu dzielą ją dwadzieścia dwa kilometry. Powstała przy drodze, która prowadzi w głąb Cesarstwa.


2. Opis lokacji

Obrazek
Karczma, zbudowana jest z drewna. Otacza ją niski, osikowy płot. Goście mogą zostawiać swoje konie za budynkiem, przywiązując je do jednego z trzech koniowiązów. Przybytek ten składa się z: piwnicy, sali biesiadnej wraz z kuchnią oraz pokoi sypialnych - na piętrze.
PIWNICA: Dostać się można do niej w dwójnasób. Jedno przejście prowadzi przez klapę podłogową w kuchni. Drabina pod nią wiedzie do prowizorycznej spiżarni, wyposażonej w drewniane półki na wędzone sery oraz haki na mięso. Stamtąd prowadzi wąski korytarzyk do głównej części piwnicy, przeznaczonej do trzymania beczek z piwem i winem. Obok nich,, na długich półkach leżakują butelki z różnymi trunkami oraz poukładane są suszone zapasy żywności. Jako że ta część piwnicy nie ma okien, oświetlona jest pochodniami. Za ścianą spiżarni znajduje się jeszcze jedno pomieszczenie, jednak do niego można się dostać tylko z sali biesiadnej. Strome schodki prowadzące do niego znajdują się pod schodami usytuowanymi przy wejściowych drzwiach karczmy. To pomieszczenie nazwane zostało "Czarcim pokojem". W nim spotykają się goście, by grać w gry hazardowe, a także prowadzić szemrane interesy. Światło wpada do pomieszczenia przez niewielkie okienko pod sufitem.
IZBA BIESIADNA: Prowadzą do niej drewniane drzwi z podwórza. Jest dosyć przestronna.
Z boku wejścia, tuż przy ścianie, znajduje się mały, dwuosobowy stolik, przy którym zwykle siedzi strażnik. Obok niego znajdują się dwa dwu i półmetrowe stoły, ustawione równolegle do ściany. Za stołami dostrzec można blat, za którym stoi Karczmarka i regał z wystawionymi butelkami z różnorodnymi trunkami. Po prawej stronie od wejścia wybudowane są schody prowadzące na piętro, do pokoi sypialnych. Równolegle do nich są ustawione jeszcze cztery długie na dwa metry stoły wraz z ławami do siedzenia. Pod samą ścianą znajduje się podest z kominkiem i okrągłym stolikiem oraz trzema fotelami dla zamożniejszych gości. Po lewej od podwyższenia postawione są jeszcze dwa, średnie, około półtora metra na metr, stoły wraz z krzesłami. W ciągu dnia oświetla je światło wpadające z podwórka, przez duże, oszklone okno. Za szynkwasem, poza beczkami pełnymi piwa i Karczmarką znajdują się drzwi do kuchni, w której przygotowywane są posiłki dla gości.
PIĘTRO:Prowadzą na nie schody z izby biesiadnej. Na górze stworzono sześć pokoi, w tym dwa dwuosobowe. Prowadzi do nich wąski balkon, będący po części sufitem dla sali znajdującej się poniżej. Każdy z pokoi posiada okno, co najmniej jedno łóżko, stolik i dwa krzesła, szafkę i skrzynię.
Dach karczmy pokryty jest drewnianymi deskami, a poddasze ocieplone słomą.

3.Historia lokacji


W 3766, gdy oficjalnie wyznaczone były granice między Cesarstwem, Careogrodem i Irimgardem, pewien krasnolud o dumnym imieniu Ghomur postanowił zbudować oberżę. Jako, że miał do tego smykałkę, a taki interes zdawał się być bardzo dochodowym, skorzystał z tego co matka natura mu dawała. Postawił drewnianą karczmę, przy trakcie rozwidlającym się do każdego z trzech państw. Przez wiele lat interes kwitł. Goście zjeżdżali tłumnie i zostawiali hojne napiwki. Problem pojawił się wraz z przybyciem pewnego pyskatego elfa. Przybył nie wiadomo skąd. Zamówił dwie butelki najlepszego wina. Już po pierwszym łyku splunął na podłogę. Wszczął kłótnię z Ghomurem. Zarzucił mu, że sprzedaje chrzczone wino i że nie ma pojęcia o trunkach.
Niestety, Ghomur był strasznym rasistą. Co więcej nie tolerował krytyki. Tym bardziej kiedy był to elf. Wyszedł wściekły zza szynkwasu i pod karą śmierci kazał opuścić nieznajomemu wędrowcu swój przybytek. Ten jednak, strudzony wielotygodniową podróżą, bez chęci zatrzymania się gdzieś indziej, nie posłuchał. Co więcej, głośno i wyraźnie wykrzyczał, że kiepski z niego gospodarz skoro w taki sposób traktuje klientów. Zapoczątkowało to wielką awanturę. Karczmarz próbował na siłę wyprosić gościa, jednak wstawiło się za nim kilku innych, już mocno podpitych, gości. Od słowa do słowa wywiązała się bójka. Nawet nikt nie zauważył, gdy ktoś trącił lampę oliwną, przy okazji ją tłukąc. Drewniane belki błyskawicznie zajmowały się ogniem. W panującym hałasie dobiegł ich krzyk jakiegoś gościa, który biegnąc do drzwi wrzeszczał, że się pali. Krasnolud natychmiast rozejrzał się po dobytku. Ogień już docierał do szynkwasu. Pod wpływem wysokiej temperatury alkohol w kilku otwartych butelkach zaczął wrzeć. Ktoś chwycił za beczkę stojącą przy drzwiach do karczmy myśląc, iż jest w niej woda. Niestety zawartością był bimber. Zrozpaczony Ghomur, przepychając się przez uciekający tłum gości, starał się dostać do studni wykopanej obok karczmy. Kiedy tylko się wydostał na zewnątrz, ogień trawił już dach przybytku. Rozprzestrzeniał się tak szybko, że nawet nie było już sensu go gasić. W ten oto sposób Ghomur stracił cały dorobek swojego życia.
W 4300 roku, gdy pozostałości po karczmie zarosły mchem i paprocią, oraz inną leśną roślinnością, Matka objawiła swą wolę pewnej Anielicy. Z powołania Elyon była stróżem i dostała zadanie by odbudować ten zrujnowany przybytek. Prowadząc go miała ich strzec przed złem i w miarę możliwości odwodzić od nagannych uczynków. Tak też się stało. Wraz z pomocą przyjaciół różnych ras postawiona została karczma o wdzięcznej nazwie " Skrzydlaty Kufel".

4. Lista mieszkańców/NPC, którzy ją zamieszkują

*Karczmarz/ Właściciel - Elyon [10061]
*Kucharz - Grubiutki, łysiejący mężczyzna rasy człowiek. Na imię mu Vidar. Pracuje od początków odnowienia karczmy.
*Pomoc kuchenna - Lafaar i Refaar, szatyni o zielonych oczach i bladej cerze. Elfie rodzeństwo o bliżej nieokreślonym wieku. Obaj chłopcy pomagają Vidarowi w przyrządzaniu potraw. Refaar przy okazji pędzi wino i bimber w piwnicach karczmy.
* Dziewki służebne - Meya, to młodziutka, zaledwie piętnastoletnia dziewczyna przybyła z Irimgardu. Ma ciemno brązowe włosy i piwne oczy. Twarz opalona i zawsze uśmiechnięta. Świetnie też zabawia gości swoim tańcem.
Alvera - półelfka pochodząca z Cesarstwa. Nie mając gdzie się podziać, zamieszkała w Niebiańskim Kuflu. Poza obsługą gości także sprząta pokoje.
Vessetta - Driada z pobliskich lasów. Wyjątkowo towarzyska istota, która bardziej dla zabawy niźli dla zarobku pomaga w karczmie.
*Zaopatrzeniowiec/ Łowca - Ornag, wielki, szaro-skóry ork o niebieskich oczach. Poluje w pobliskim lesie i zaopatruje Niebiański Kufel w dziczyznę. Od czasu do czasu szmugluje także trunki z przygranicznych państw.
* Strażnik - Zenkar to dobrze zbudowany drow, który z racji częstego przebywania w karczmie i brania trunków na kredyt pełni funkcję ochroniarza i strażnika.

5.Lista stworzeń oraz roślin, jakie można tam napotkać

Jedynym zwierzęciem jakie panoszy się po karczmie jest szarobrązowy wilczarz imieniem Wraks. Zwykle nie przeszkadza gościom, choć bywa uciążliwy, gdy ktoś ma przy sobie Senne Ziele. Wtedy to zapach ten przyciąga go jak magnes, a owy właściciel ziela staje się ulubionym gościem Wraksa.

Autor: Elyon [10061]
Ostatnio edytowano Pn, 5 paź 2015, 18:14:15 przez Eloyn, łącznie edytowano 6 razy
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Sokół » N, 26 lip 2015, 09:56:12

Proszę usunąć z tekstu kolory, to raz. Dwa - zamiast koordynatów proszę podać w temacie screen mapy z naniesionym punktem na niej. Wówczas będę sprawdzać.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Eloyn » Wt, 4 sie 2015, 20:00:17

kolory usunięte. Jednak nie mogę zrobić screena mapy gdyż korzystam z telefonu :(
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Sokół » Wt, 4 sie 2015, 21:36:23

Jutro sprawdzę błędy. Proszę jednak o jak najszybsze skorzystanie choćby z kawiarenki internetowej (tak, te relikty przeszłości wciąż jeszcze istnieją!!) albo u jakiegoś znajomego/kogoś z rodziny się na chwilę zalogować i skorzystać z painta. Zajmie to pięc minut, a zapewni wszystkim spokój.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Eloyn » Pn, 10 sie 2015, 23:15:18

Rzut z mapy dodany :)
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Sokół » So, 15 sie 2015, 10:22:58

Karczma znajduję się na teranie Cesarstwa w Dolinie Półksiężyca.

Po "Cesarstwa" przecinek.

Jest otoczona bujnym lasem rosnącym przy trakcie, prowadzącym w głąb Cesarstwa.

No litości, las nie rośnie przy trakcie i nie jest przy okazji bujny - taki może być co najwyżej ogródek. Popraw to, że karczma umiejscowiona jest przy trakcie, wiodącym przez gęsty las.

Kod: Zaznacz cały
Karczma zbudowana jest z drewna. Jedynie piwnica jest murowana. Otacza ją płot, przy którym można pozostawić konie. Przybytek ten składa się z piwnicy, sali biesiadnej wraz z kuchnią oraz pokoi sypialnych - na piętrze.

Skoro piszesz, że piwnica jest murowana, to po co wymieniasz, z czego się całość składa? Poza tym, po "drewna" daj przecinek zamiast kropki. I co otacza płot? Piwnicę? I nie, przy nim nie można pozostawić koni, dorzuć jakiś koniowiąz, czy coś takiego. Konie się spłoszą i po płocie będzie.

Drabina pod nią wiedzie do prowizorycznej wędzarni, wyposażonej w drewniane półki do wędzenia serów, komin i wieszaki na mięso.

Obawiam się, że wędzarnia w piwnicy to bardzo zły pomysł (zapewniam). Jeśli już, to umiejsców ją na zewnątrz, w jakiejś maleńkiej ziemiance, czy coś takiego.

Stamtąd prowadzi wąski korytarzyk do głównej części piwnicy, przeznaczonej do trzymania beczek z piwem oraz winem. Na długich półkach leżakowały butelki z różnymi trunkami oraz suszone zapasy żywności. Jako że ta część piwnicy nie miała okien, oświetlona jest pochodniami. Za ścianą spiżarni znajduje się jeszcze jedno pomieszczenie. Jednak do niego można się dostać tylko z sali biesiadnej.

Ujednolić czasy, bo wychodzi z tego fragmentu, że wina leżakowały, ale już nie leżakują, bo po prostu zostały wypite. Pogrubienie: popraw kropkę na przecinek, bo trochę nie na miejscu jest taki podział.

W nim spotykano się by grać w gry hazardowe, a także prowadzić szemrane interesy.

Znów czas przeszły. Ujednolić to, bo wychodzi na to, że już się nikt tam nie spotyka.

Na wprost od wejścia znajduje się mały, dwuosobowy stolik, przy którym zwykle siedzi strażnik miejski.

Strażników miejskich w karczmach się nie zatrudnia - sama nazwa na to wskazuje. Popraw więc na "wykidajło" albo po prostu na "strażnika".

Za nim znajdują się dwa długie stoły .

Spacja przed kropką do wywalenia. Poza tym, trochę to dziwne, że za strażnikiem znajdują się stoły. Nie lepiej to poprawić, że strażnik siedzi PRZY wejściu, ale z boku, a na wprost od wejścia już da się zauważyć dwa długie stoły?

Robiąc krok do przodu dostrzec można blat szynkwasu i regał z wystawionymi trunkami.

Szynkwas ma z natury blat - to zresztą jego znaczenie: "lada, bufet"... etc, więc hołd oczywistości nie jest wskazany ;)

Za nimi są ustawione jeszcze cztery długie stoły wraz z ławami do siedzenia.

To ile metrów ma ta karczma, że dwa stoły na długość, cztery za schodami jeszcze się mieszczą...? A na poważnie - popraw to, żeby zachować logiczność. Długie stoły dla ciebie ile mają? 5 metrów? 8? I za schodami może być co najwyżej schowek. Więc lepiej napisać, że znajdują się jeszcze cztery ławy, umiejscowione równolegle do schodów, czy coś w ten deseń.

Po lewej od podwyższenia postawione są jeszcze dwa, średnie stoły wraz z krzesłami. Znajduje się tam także jedno z czterech, dużych okien, rozmieszczonych w sali.

Nie bardzo rozumiem. Okna są gdzieś powieszone w środku w sali, a nie na ścianie umiejscowione? Tak z tego zdania by wynikało. Popraw to.

Problem pojawił się wraz z przybyciem pierwszego elfa.

Rozumiem, że wcześniej żaden szpiczastouch nawet nie pomyślał, żeby się tam pojawić? ;)

Niestety Ghomur był strasznym rasistą i pod karą śmierci kazał opuścić nieznajomemu wędrowcu swój przybytek.

Po "niestety" przecinek.

Ten jednak, strudzony wielotygodniową podróżą, bez możliwości zatrzymania się gdzieś indziej nie posłuchał.

Przecinek po "indziej"

Karczmarz próbował na siłę wyprosić gościa. Jednak za nim wstawiło się kilku innych gości.

Zamiast kropki przecinek, i popraw w pogrubieniu szyk zdania.

Nawet nikt nie zauważył, gdy ktoś trącił lampę oliwną, która stłukła się.

"...ktoś trącił lampę oliwną, przy okazji ją tłukąc" - brzmi lepiej i logiczniej.

Ogień zaczął błyskawicznie zajmować cały budynek.

O matko. "Drewno błyskawicznie zajmowało się ogniem." albo coś takiego.

Wiele setek lat później, gdy pozostałości po karczmie zarosły mchem i paprocią, oraz inną leśną roślinnością, Matka objawiła swą wolę pewnemu Aniołowi. Z powołaniu Anielica była stróżem i dostała zadanie by odbudować ten zrujnowany przybytek.

To anioł czy anielica? Zdecyduj się. pogrubienie: popraw to.

Prowadząc go miała zbawiać duszę swych gości, a jeśli nie będzie to możliwe, miała ich strzec przed złem.

Jak już, to dusze, liczba mnoga. Wielu gości nie ma jednej duszy.

Historia jest straszliwie naiwna i naciągana, ale trudno, przymknę na to oko. Nie mi oceniać. Dopisz jednak, od ilu lat ta karczma wybudowana jest na nowo, ile czasu funkcjonuje. Cokolwiek, jakieś daty byłyby mile widziane, bo póki co, wygląda na to, że ta karczma powstała ot tak, nagle i po prostu się tam `zadomowiła`.


*Pomoc kuchenna - Lafaar i Refaar szatyni o zielonych oczach i bladej cerze.

Po "Refaar" przecinek.

Rodzeństwo elfów o bliżej nieokreślonym wieku.

"Elfie rodzeństwo" jak już. Rasy piszemy z wielkiej litery.

* Strażnik miejski - Zenkar to białowłosy drow, który z racji częstego przebywania w karczmie i brania trunków na kredyt pełni funkcję ochroniarza i strażnika.

Już wcześniej pisałam o strażnikach miejskich, popraw to.

Jak poprawisz, daj znać.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Sharahin » N, 16 sie 2015, 22:28:01

Ponieważ interesuje się co się pojawia na mapie i w księstwie Tenshavar, prosiłbym o ściślejsze określenie jak przebiegają trakty wiodące do wymienionych trzech państw i gdzie się rozwidlają.

Nie mi decydować, ale ja bym unikała zatwierdzania w opisach lokacji jak przebiegają główne trakty.
Avatar użytkownika
Sharahin
Giermek
Giermek
 
Posty: 297
Dołączył(a): Wt, 7 sty 2014, 21:42:49
ID: 42

przez Eloyn » Pn, 17 sie 2015, 13:07:11

Poprawki naniesione

Edit: Mógłby ktoś tu zerknąć?
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Eloyn » So, 22 sie 2015, 12:03:21

Podbijam post z ponowną prośbą o sprawdzenie.
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Sokół » So, 22 sie 2015, 14:32:48

Nie trzeba się tu przypominać tyle razy, wystarczy napisać mi w grze PW. Tak, lokację sprawdzę. Nie, nie dziś, prawdopodobnie jutro w okolic południa to nastąpi - a jak nie, dopiero w poniedziałek.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Sokół » N, 30 sie 2015, 13:52:02

Na długich półkach leżakują butelki z różnymi trunkami oraz suszone zapasy żywności.

Suszona żywność nie leżakuje.

Na wprost od wejścia znajduje się mały, dwuosobowy stolik, przy którym zwykle siedzi strażnik.

Goście musza strażnika omijać z prawej i lewej? Popraw to, że strażnik siedzi KOŁO wejścia a nie na przeciw niego, bo to nie bramkarz, tylko ochronka.

Za nim znajdują się dwa dwu i półmetrowe stoły.

I adekwatnie popraw to, bo za strażnikiem może być ściana, a nie stoły. Rozumiem, że w tych nowomodnych "książkach fantasy" o "wilkołakach" i "aniołach" to dość popularny trend, ale w rzeczywistości kompletnie niemożliwy do realizacji.

Robiąc krok do przodu dostrzec można szynkwas i regał z wystawionymi trunkami.

Szynkwas to inaczej regał. Jak już, to "półka za nim, zastawiona butelkami pełnymi trunków" bo samymi trunkami to raczej trudno cokolwiek zastawić. Można prędzej zalać. Poza tym, nie rozumiem, czemu trzeba dawać aż krok w przód - a nie przykładowo w bok, czy coś. Albo nie można go zobaczyć już od wejścia - za jakimś zakrętem jest, albo ten strażnik jest tak potężny, że zasłania widoczki...?

Równolegle do nich są ustawione jeszcze cztery dwumetrowe stoły wraz z ławami do siedzenia.

Ale to na szerokość czy długość te dwa metry mają...? Uściślij, bo póki co, różnie to można interpretować.

W ciągu dnia oświetla je światło wpadające, z podwórka, przez duże okno.

O matulu... "W ciągu dnia oświetla je światło z podwórka, wpadające przez duże [oszklone? zasłonięte rybim pęcherzem? cokolwiek?] okno."

Za szynkwasem, poza beczkami piwa i Karczmarzem znajdują się drzwi do kuchni, w której przygotowywane są posiłki dla gości.

beczki są zwykle "pełne piwa" - więc popraw to.

Przez wiele lat interes kwitł. Goście zjeżdżali tłumnie i zostawiali hojne napiwki. Problem pojawił się wraz z przybyciem pierwszego elfa.

Nadal to samo. Przez wiele lat ŻADEN elf się nie odważył pojawić w tej karczmie? Absurd. Popraw to.

W 4300 roku, gdy pozostałości po karczmie zarosły mchem i paprocią, oraz inną leśną roślinnością, Matka objawiła swą wolę pewnej Anielicy. Z powołania Anielica była stróżem i dostała zadanie by odbudować ten zrujnowany przybytek.

Pogrubienia - powtórzenia, zastąp to czymś, choćbyś miała imię podać.

*Zaopatrzeniowiec/ Łowca - Ornag, wielki, szaro-skóry ork o szafirowych oczach.

Szafirowe oczy są nader poetyckim określeniem, i pasują do wielkiego orka jak pięść do nosa. Popraw to na zwykły "niebieski".

* Strażnik - Zenkar to białowłosy drow, który z racji częstego przebywania w karczmie i brania trunków na kredyt pełni funkcję ochroniarza i strażnika.

Drowy z natury są białowłose, inne kolory włosów są mordowane już w kołysce. Więc nie składajmy może hołdu oczywistości.

Zwykle nie przeszkadza gościom, choć bywa uciążliwy, gdy ktoś ma przy sobie senne ziele.

Pogrubienie - piszemy nazwy własnej z wielkiej litery.

Tyle, czekam na poprawki.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Eloyn » Śr, 30 wrz 2015, 22:46:12

poprawione :)
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Sokół » So, 3 paź 2015, 11:52:37

Dzielą ją dwadzieścia dwa kilometry od granicy z Careogrodem i Irimgardem. Wybudowano ją przy drodze prowadzącej w głąb Cesarstwa.

Czepiam się tego zdania. Jakoś tak... stylistycznie mi nie leży. Spróbuj coś tu poprawić w obu.

Karczma, poza piwnicą, zbudowana jest z drewna. Otacza ją niski, osikowy płot. Goście mogą zostawiać swoje konie za budynkiem, przywiązując je do jednego z trzech koniowiązów. Przybytek ten składa się z piwnicy, sali biesiadnej wraz z kuchnią oraz pokoi sypialnych - na piętrze.

W pierwszym zdaniu masz o piwnicy - w ostatnim też. Zdecyduj się. Jak piszesz, że karczma z drewna, to logiczne, że piwnica drewniana nie jest.

Drabina pod nią wiedzie do prowizorycznej spiżarni, wyposażonej w drewniane półki na wędzone sery oraz wieszaki na mięso.

Mięsa nie wieszasz na wieszaku, to nie ubranie (chyba, że na szkielecie, to można to uznać za czarny humor). Popraw to na "haki".

Stamtąd prowadzi wąski korytarzyk do głównej części piwnicy, przeznaczonej do trzymania beczek z piwem oraz winem. Na długich półkach leżakują butelki z różnymi trunkami oraz poukładane są suszone zapasy żywności.

Beczki z piwem i winem, ale na półkach leżakują butelki? Wywal "beczki", skoro alkohol i tak leżakuje, wiadomo, że sam w powietrzu się nie unosi, tylko ma jakieś naczynia.

Owe pomieszczenie nazwane zostało " Czarcim pokojem".

"Owe" w tym zdaniu jest absolutnym strzałem w stopę: popraw to na "To" i wywal niepotrzebną spację po cudzysłowie.

Światło do pomieszczenia wpada przez niewielkie okienko pod sufitem.

"Światło wpada tutaj przez..." jeśli już.

Vist a vist wejścia, tuż przy ścianie, znajduje się mały, dwuosobowy stolik, przy którym zwykle siedzi strażnik.

"Wist" to gra karciana - poprawnie piszemy: "Vis-à-vis" (co znaczy "naprzeciw". Co więcej, nie poprawiłaś logiki w tym zdaniu, bo wciąż jest, że "NAPRZECIW DRZWI" - drzwi na przeciw ściany są? a co to, korytarz w kształcie litery "L" jest? Do poprawy.

Obok znajdują się dwa dwu i półmetrowe stoły, ustawione równolegle do ściany.

Obok czego te stoły? Drzwi, ściany, stolika z ochronką?

Od wejścia dostrzec można blat, za którym stoi Karczmarka i regał z wystawionymi butelkami z różnorodnymi trunkami.

Bzdura: na przeciw wejścia dostrzec można stolik z ochronką, co wyraźnie pisałaś wcześniej.

Po prawej stronie od wejścia widać schody prowadzące na piętro, do pokoi sypialnych.

Co jeszcze widać? Goście mają rozumiem, oczy wokół głowy? Daj jakieś synonimy słowa: "widzieć". Albo po prostu napisz, że zbudowano, ulokowano, postawiono... jest masa zastępczych słówek.

Równolegle do nich są ustawione jeszcze cztery długi na dwa metry stoły wraz z ławami do siedzenia.

Jak już, to "długie".

Po lewej od podwyższenia postawione są jeszcze dwa, średnie stoły wraz z krzesłami.

A co rozumiesz przez "średnie"? Okrągłe, kwadratowe, lewitujące? Uściślij.

W ciągu dnia oświetla je światło wpadające, z podwórka, przez duże, oszklone okno.

Przez "z podwórka" przecinek zbędny.

W 4300 roku, gdy pozostałości po karczmie zarosły mchem i paprocią, oraz inną leśną roślinnością, Matka objawiła swą wolę pewnej Anielicy. Z powołania
Elyon była stróżem i dostała zadanie by odbudować ten zrujnowany przybytek.

Zbędny enter.

Historia wciąż infantylna i naiwna. Wynika z niej, że nikt, kompletnie nikt nie przejął się ogniem, nie próbował ugasić płomieni, po prostu pozwolono, by ogień wszystko strawił. Pyskaty elf w tej historyjce też nie wygląda na pyskatego, ale na zmęczonego. Proponuję jeszcze to trochę poprawić.
Więcej błędów chyba nie wynotowałam. Jak poprawisz, daj znać.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

przez Eloyn » Pn, 5 paź 2015, 17:40:09

Cytuj:
Stamtąd prowadzi wąski korytarzyk do głównej części piwnicy, przeznaczonej do trzymania beczek z piwem oraz winem. Na długich półkach leżakują butelki z różnymi trunkami oraz poukładane są suszone zapasy żywności.


Beczki z piwem i winem, ale na półkach leżakują butelki? Wywal "beczki", skoro alkohol i tak leżakuje, wiadomo, że sam w powietrzu się nie unosi, tylko ma jakieś naczynia.


Z tym się nie zgodzę. Ponieważ w butelkach leżakują inne trunki niż piwo i wino.

poza tym poprawione.
Wszystko co na prawdę dobre jest zakazane.


Obrazek
Avatar użytkownika
Eloyn
Rzemieślnik
Rzemieślnik
 
Posty: 190
Dołączył(a): Wt, 11 lis 2014, 22:15:00
Lokalizacja: Gdzieś tam
ID: 10061

przez Sokół » Pn, 5 paź 2015, 22:07:28

Chodzi o samo brzmienie. W jednym zdaniu piszesz o rybkach, w drugim o akwarium. jakoś żadnemu nie po drodze, nie licząc wody.
Zło jest pojęciem względnym, kronikarzu. Nie można zawiesić na nim wywieszki. Nie można go dotknąć, posmakować czy ciąć go mieczem. Gdzie jest zło, zależy od tego, w którym miejscu stoisz, wskazując oskarżycielsko palcem.
"Moralność mam giętką, wszak kto chciałby być świętą, gdy wszystkie bębny piekieł na sabat wzywają?"
Triszał i Lith na forum: http://i.imgur.com/ThOlUNB.gif

Obrazek
Zgredek kocha Caindel. I jest z tego dumny!
Avatar użytkownika
Sokół
Herold
Herold
 
Posty: 2180
Dołączył(a): Śr, 26 mar 2014, 15:26:07
Lokalizacja: tak, proszę z podwójnym espresso
ID: 9776

Następna strona

Powrót do Kosz

cron

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość